Mecz z garstką kibiców, na stadionie bez trybun, z klubem, który miał zawieszoną licencję i z trudem przystąpił do rundy wiosennej, mając jeszcze minusowe punkty. W takiej scenerii Olimpia Elbląg zrobiła duży krok w kierunku pożegnania ze szczeblem centralnym polskiej piłki.
Oddajmy głos Janowi Starzomskiemu, dziennikarzowi Lajfy.com, który relacjonował ten pojedynek z nielicznych trybun:
- Pierwsza połowa - niemalże zero zagrożenia Olimpii dla bramki przeciwnika. Mimo, że próbowali grać piłką, to na tych próbach się kończyło. Podania przed polem karnym Skry, szukanie sposobów na zaskoczenie defensywy i straty piłki – mówi.
- Brak jakichkolwiek uderzeń z dystansu (mimo kilku możliwości, czasu), następnie długie piłki (dwa-trzy razy), z pominięciem pomocników. Było to bardzo łatwe do rozszyfrowania przez obronę Skry. Po straconej bramce cofnęli się, oddali inicjatywę.
Ja wyglądała druga połowa?
- W drugiej coś się zaczęło dziać. Więcej konkretów. Ładna, ale niecelna przewrotka Dmytro Semeniva. Większa liczba prób dośrodkowań, więcej gry z piłką i pierwsze próby strzałów z dystansu (zablokowane). W 54 minucie dobry strzał Oleksandra Yatsenki z dystansu, ale Filip Kramarz dobrze się ustawił i łatwo złapał futbolówkę.
- Było więcej walki, ale bez jakiegoś polotu, bez przyspieszenia, szczególnie na końcu nie widziałem rzucenia wszystkiego na jedną kartę. Niby elblążanie atakowali, ale jakby bez przekonania, bez siły. Bo jakby w drugiej wcześniej ktoś wszedł z Powerem, to może by to inaczej wyglądało – podsumowuje.
Warto dodać, że w końcówce Olimpia była bliska wyrównania, ale zabrakło, wiadomo, znów, skuteczności...
To ostatnie zdanie idealnie odwzorowuje stan posiadania Olimpii. Na ławce zasiedli sami młodzi i trochę bardziej doświadczony Marcin Czernis i Yatsenko. Pole manewru mówiło wszystko.
Andrzej Witan dwoił się i troił. Powstrzymywał rywali i miał tez trochę szczęścia. Przy bramce go zabrakło, bo podanie wzdłuż pola karnego doszło ro rywala i ten trafił na 1:0 w 32 minucie.
Olimpia poprzedni mecz wyjazdowy wygrała 27 kwietnia 2023 roku. Od początku 2023 roku triumfowała w delegacji tylko 2 razy, na 20 meczów. Poprzednio Olimpia wygrała mecz ligowy, w którym pierwsza traciła gola, 11 sierpnia 2023 roku. Grała wtedy ze… Skrą w Częstochowie.
Olimpia ma de facto 10 punktów straty do miejsca barażowego o utrzymanie się w Betclic Drugiej Lidze. De facto 5, do przedostatniej Skry (jeden mecz mniej).
Utrzymanie Olimpii podtrzymuje w zasadzie tylko sucha matematyka.
Skra Częstochowa - Olimpia Elbląg 1:0 (1:0)
Kaczorowski 32’
Olimpia Elbląg: Witan - Górecki (87’ Jasiński), Wierzba, Tiahlo, Semeniv (81’ Skwierczyński), Lorenc (81’ Fyk), Szałecki, Kordykiewicz, Zieliński, Matynia (61’ Czapliński), Kozera (46’ Yatsenko)
Napisz komentarz
Komentarze