Gdyby o wynikach decydowała tylko matematyka, sprawa wdawałaby się rozstrzygnięta. Jednak to futbol i wszystko może się zdarzyć. Warto jednak wykorzystywać każdą szansę na punktowanie, a tych zostało elblążanom coraz mniej.
Olimpia jest ostatnia w tabeli. Klub ma już stratę 9, a de facto 10 punktów, do barażów o utrzymanie. Jeżeli chce jeszcze liczyć się w tej grze i sprawić, by wiosna dawała nadzieję na pozostanie na szczeblu centralnym, powinna wygrywać z bezpośrednimi rywalami w tej walce. Takim jest Skra.
Miejscowi zajmują przedostatnie miejsce w tabeli. PZPN przywrócił im licencję i częstochowianie wystartowali w tym roku. Rozpoczęli od porażki w Krakowie z Hutnikiem 1:3. Mają 1 punkt przewagi nad Olimpią i 1 mecz rozegrany więcej.
Stawka tego pojedynku jest więc ogromna. Gospodarze wygrali w Elblągu 1:0 i mogą nie tylko odskoczyć od Olimpii, ale i poważnie zmniejszyć jej nadzieje. Sprawę utrudnia fakt, że elblążanie jeszcze w tym sezonie nie ograli nikogo na wyjeździe.
Mecz ten odbędzie się bez kibiców, bo stadion Skry nie ma trybun. Transmisji też nie będzie, bo TVP Sport relacjonuje tylko wybrane spotkania. Resztę mało kto pokazuje. Fanom pozostaje śledzenie aplikacji.
Skra Częstochowa – Olimpia Elbląg, piątek, 8 marca, godzina 14:30
W dacie spotkania nastąpił błąd autora, mecz odbędzie się nie 7 a 8 marca. Przepraszamy za pomyłkę.
Napisz komentarz
Komentarze