Jak podała prokuratura - Łącznie w tej katastrofie drogowej uczestniczyło 21 pojazdów, w tym 3 pojazdy ciężarowe. Pojazdami poruszało się 56 osób. W wyniku katastrofy 4 osoby poniosły śmierć na miejscu, a 15 osób zostało hospitalizowanych. Dwie ofiary to dzieci - chłopcy w wieku 7 i 10 lat.
Służbom do tej pory nie udało się potwierdzić tożsamości pozostałych dwóch ofiar - "w tym zakresie zostaną przeprowadzone badania porównawcze DNA" - informuje prok. Mariusz Duszyński.

Do sprawy ostał zatrzymany kierowca TIR-a, który najechał na stojące samochody. Zatrzymany to 37-letni Mateusz M., mieszkaniec województwa mazowieckiego.
37-latek usłyszał zarzut spowodowania na drodze ekspresowej S7 w miejscowości Borkowo katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w wyniku której śmierć poniosły 4 osoby a 15 osób zostało rannych, tj. czyn z art. 173 § 1 i 3 k.k.
Mężczyzna nie zgadza się ze stawianymi przez prokuraturę zarzutami:
"Przesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz M. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Ograniczył się jedynie do odpowiedzi na pytania obrońców"
- poinformował prok. Mariusz Duszyński p.f. Rzecznika Prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prokuratura chciała zastosować wobec mężczyzny najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, sąd jednak nie uwzględnił wniosku prokuratora i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji zobowiązując go do stawiennictwa 7 razy w tygodniu w wyznaczonej jednostce Policji.
Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 15 lat.
Łukasz Nosarzewski
Napisz komentarz
Komentarze