fot. TVN UWAGA
Podziel się informacją. Dzielenie się, jest troską o innych!

„Ona nie była pobita. Była skatowana”. Reportaż TVN Uwaga (wideo). W tygodniu do Elbląga przyjechali zainteresowani naszą publikacją o skatowaniu dziewczyny w Parku Kajki reporterzy programu interwencyjnego TVN Uwaga.

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny Express Elblag przekazał dziennikarzom TVN UWAGA ustalenia dotyczące brutalnego pobicia w Parku Kajki.

Reportaż TVN Uwaga

Czy chorobliwa zazdrość mogła pchnąć go do ataku na 33-latkę? Partner miał brutalnie pobić kobietę po tym, jak oznajmiła mu, że od niego odchodzi. Mężczyzna był pod wpływem narkotyków, nie wezwał na miejsce pogotowia. Pani Monika zmarła w szpitalu.
Pani Monika wróciła do rodzinnego Elbląga tuż po rozwodzie. Była manikiurzystką. Po zakończeniu nieudanego związku chciała na nowo ułożyć sobie życie. Związała się z Michałem G.

– Monika cieszyła się małymi rzeczami. Nie wiem, czy duże nadzieje pokładała w tym związku, ale na pewno bardzo odżyła – mówi Adam Pstrąg, brat zmarłej kobiety.

– Śniła mi się tego dnia, co w parku doszło między nimi do tej sprzeczki. We śnie już się pożegnała ze mną. Krzyknęła do mnie: „cześć Ewcia!” – wspomina Ewelina Miścikowska, przyjaciółka dziewczyny i dodaje, ze zaraz potem otrzymała informację, że pani Monika jest w szpitalu. – Ona była już podłączona do aparatury i nic nie mogłam zrobić – mówi pani Ewelina.

Zostawił ją bez pomocy

Około północy 16 września 33-letnia Monika miała wybiec z mieszkania znajomych w Elblągu, a tuż za nią wyjść miał jej partner Michał G. Ze względu na agresywne zachowanie, para została wyproszona z imprezy. Gdy szli przez miasto, najprawdopodobniej pokłócili się. Mężczyzna miał usłyszeć, że jego partnerka chce się z nim rozstać i wtedy miało dojść do brutalnego pobicia dziewczyny.

Kiedy wybiegał z parku, Michała G. zauważyć miał przypadkowy świadek

– Szedł tutaj, bo usłyszałem głos, płakał jak dziecko. Krzyczał: „dlaczego mi to zrobiłaś”, wykrzykiwał imię kobiety – wspomina świadek wydarzeń. Jak twierdzi, słyszał na przemian wyznania miłości i groźby, że zabije kobietę. Następnie mężczyzna miał próbować dostać się do jednego z mieszkań, próba ta zakończyła się jednak niepowodzeniem. – Wyglądał, jakby ktoś go pobił, bo twarz była cała we krwi. Powiedział, że „pozabija was wszystkich” i poszedł w tę stronę – pokazuje świadek. Dodaje, że o tym, co się stało, dowiedział się z internetu. – Skojarzyłem fakty, że to może mieć związek – mówi i tłumaczy: – Ciężko brać na poważnie, że on to zrobi. Nie było słychać żadnych krzyków kobiety, ani innych głosów – tłumaczy.

„Miała wklęśnięty od pobicia policzek”

Michał G., był odurzony ciężkimi narkotykami. Pobitą dziewczynę zostawił w parku. Nie wezwał pogotowia. Zadzwonił jedynie do swoich krewnych. Reanimacja rozpoczęła się dopiero czterdzieści minut od zdarzenia. Kobieta trafiła do szpitala z obrzękiem mózgu i rozległymi obrażeniami ciała. Była nieprzytomna.

– Ona nie była pobita, była skatowana. Miała wklęśnięty od pobicia policzek i połamane żebra. To było kilkanaście uderzeń – mówi pani Ewelina. – Już wtedy siostra była podtrzymywana tylko… – dodaje brat pani Moniki.

– Przed odłączeniem byłam u niej. Myślałam, że się zdarzy cud. Prosiłam Boga, żeby się obudziła, ale już się nie obudziła. Teraz muszę chodzić do niej na cmentarz – mówi ze smutkiem pani Ewelina.

Jak dowiadujemy się od śledczych, podejrzanemu o pobicie partnerowi Moniki postawiony został zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to kara od trzech lat pozbawienia wolności. – Rozważamy różnego rodzaju wersje tego zdarzenia. Musimy uwzględnić to, że państwo spożywali alkohol tego krytycznego wieczoru i jeszcze zażywali narkotyki – tłumaczy Jarosław Żelazek z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. Dodaje, że aby przypisać sprawcy spowodowanie śmierci w wyniku obrażeń, śledczy muszą dysponować opinią biegłego patomorfologa.

Michał G. trafił do aresztu. Nie chce opisać, co dokładnie wydarzyło się w parku. Tłumaczy się niepamięcią.

„Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia”

Michał G. przez ostatnie dziesięć lat mieszkał w Anglii, gdzie pracował na budowie. Już wcześniej był notowany za posiadanie narkotyków. Mimo krótkiego związku, bliscy pani Moniki zauważali agresję i chorobliwą zazdrość mężczyzny.

– Z tego co słyszałem, był bardzo zazdrosny o Monikę. Słyszałem też głosy, że potrafił siostrę uderzyć – mówi Adam Pstrąg i dodaje, że siostra ukrywała ten fakt.

– Miesiąc z nią mieszkał. Widziałam go tylko raz, ale od Moniki słyszałam, że bardzo zależy jej na nim – wspomina pani Ewelina. Jak twierdzi, ona sama miała zastrzeżenia do partnera przyjaciółki. – Przyszłam raz do Moniki, zobaczyłam go i wyszłam. Powiedziałam, że już nigdy tam nie przyjdę. Nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, nie podobał mi się. Monika zasługiwała na kogoś lepszego – mówi przyjaciółka zmarłej kobiety. Według niej partner pani Moniki był zaniedbany. Mimo to jednak twierdzi, że niczego niepokojącego nie zauważyła i dodaje, że nic nie wie, jakoby jej przyjaciółka zażywała narkotyki.

Prokuratura wciąż bada okoliczności śmierci kobiety. Niewykluczone, że po ekspertyzie wyników histopatologicznych, zarzuty wobec Michała G. zostaną zmienione na cięższe.

Materiał filmowy znajdziecie klikając TUTAJ

Źródło: TVN UWAGA


24
SmutnoSmutno
12
Złość!Złość!
4
WowWow
1
Super!Super!
1
LoveLove
1
YayYay
0
HahaHaha
Wiemy już co czujesz. Dziękujemy!

Podziel się informacją. Dzielenie się, jest troską o innych!
PODZIEL SIĘ
!--/* * * Revive Adserver Znacznik Javascript * - Generated with Revive Adserver v4.0.2 * */-->

Komentarze