Tolkmicko. „Jakiś zwyrodnialec truje koty, pomóżcie nam go złapać!” Na terenie portu w Tolkmicku od dawna żyją sobie koty.Miesiąc temu w tym miejscu kotów było kilkadziesiąt( ok. 20-tu) teraz jest kilka, chorych, przestraszonych. Ktoś , jakiś zwyrodnialec (może nie jeden) zabija koty w porcie,truje…wrzuca do wody)” – informuje nas Czytelnik.

„Każdego, kto może pomóc, kto coś widział, co może naprowadzić na ślad sprawcy prosimy o kontakt . Można też dzwonić bezpośrednio na Policję. Nie pozwólmy temu zwyrodnialcowi pozostać bezkarnym. Tyle serca wkładamy w pomoc tym stworzeniom, a jakieś bydlaki zabijają je z zimną krwią. Udostępniajcie, rozgłaszajcie proszę ogłoszenie” – pisze do nas Czytelnik.

List do policji

„Niniejszym , prosimy o przyjęcie zawiadomienia o znęcaniu się nad kotami wolno żyjącymi w porcie Tolkmicko. Miesiąc temu w tym miejscu kotów było kilkadziesiąt ( ok. 20-tu) teraz jest kilka, chorych, przestraszonych. Ktoś , jakiś zwyrodnialec (może nie jeden) zabija koty w porcie,truje…wrzuca do wody).

W dniu 15 września , nieopodal naszego boksu na ulicy Parkowa 25, leżał kot żywy , ale otumaniony, wychudzony słaniający się na nogach. Zadzwoniłem do dyżurnego komendy miejskiej policji w Elblągu z prośbą o interwencję.

Dyżurny zorganizował akcję przyjechała do mnie pani Barbara Zarudzka ze Schroniska dla zwierząt w Pasłęku. Zabrała kota do klatki i zawiozła do Schroniska.

Dziś zadzwoniłem do pani Barbary, okazało się że wcześniej ktoś przywiózł z portu Tolkmicko kotkę w stanie agonalnym ( zniszczona wątroba).

Prosimy uprzejmie o podjęcie działań które zapobiegłyby zadawaniu bólu i cierpień tym
biednym zwierzętom, które są dla nas rybaków naturalnym sojusznikiem w walce ze szczurami. W tym miejscu muszę dodać że nie wiem kto mógłby być ewentualnym sprawcą.” – napisał w liście do Komendanta Policji w Elblągu Czytelnik.

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze