Śmiertelna bakteria w szpitalu. Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu zmaga się z śmiertelną bakerią o nazwie New Delhi, bakteria jest bardzo groźna dla życia człowieka, ale na całe szczęście komunikaty płynące ze szpitala są optymistyczne – „panujemy nad sytuacją”.

W związku z panującą bakterią w Wojewódzkim Szpitalu Zespolony w Elblągu ze względów bezpieczeństwa zamknięto oddział chirurgiczny, jak się dowiadujemy lekarze z pozostałych ośrodków zdrowia w Elblągu dostali szczegółową instrukcję by nie kierować pacjentów do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na oddział chirurgiczny ze względów epidemiologicznych.

Bakteria występowała również na OIOM-ie, tu jednak sytuacja jest opanowana, oddział jest otwarty, a pacjent, u którego stwierdzono bakterię jest izolowany.

Jak udało nam się ustalić – w organiźmie czterech osób, które zmarły w czasie hospitalizacji, w ostatnim czasie, wykryta została groźna bakteria. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie w szpitalu – faktycznie były przypadki śmiertelne ale to nie przedmiotowa bakteria była przyczyną zgonu. Osoby te zmarły z powodu innych schorzeń lub obrażeń ale stwierdzono w ich organizmie groźną bakterię. Jak dowiadujemy się od naszych czytelników, sprawę bada prokuratura a jedną ze zmarłych osób był mężczyzna pracujący w elbląskim sanepidzie.

Śmiertelna bakteria – New Delhi

Bakteria, z którą walczy Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu nosi nazwę New Delhi. New Delhi to bakteria odporna na działanie wszystkich antybiotyków, co oznacza, że nie można wyleczyć wywoływanych przez nią śmiertelnie groźnych chorób.

New Delhi to potoczna nazwa Klebsiella pneumoniae NDM – pałeczki zapalenia płuc, która należy do grupy bakterii jelitowych. Bakteria New Delhi jest odpowiedzialna za groźne dla życia zapalenie płuc, zapalenie układu moczowego, pokarmowego, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i wielu innych chorób. Bardzo często doprowadza do sepsy, która kończy się śmiercią co drugiego pacjenta.

Jeśli dojdzie do zakażenia, organizm sam może zwalczyć patogen. Jeśli się to nie uda, zakażenie może przejść w formę przewlekłą (wówczas nie można wyleczyć zwykłego zapalenia płuc czy zapalenia pęcherza) lub dojdzie do śmierci pacjenta – najczęściej w wyniku sepsy (posocznicy), w wyniku której umiera 50 proc. chorych.

Uspokajamy – sytuacja jest opanowana

Co najważniejsze i warte podkreślenia to to, że Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu bardzo szybko zareagował na zaistniałą sytuację i od początku realizuje wszystkie procedury i zalecenia.

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze