Dzień z magią oraz iluzją w Elblągu, poznaj bliżej magików! W minioną sobotę po raz pierwszy w Elblągu odbył się pokaz magii i iluzji.

Dzień z magią odbywał się w sali JUMP FITNESS przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12, występy zgromadziły liczną widownię, na pokazie pojawili się zarówno najmłodsi jak i ci starsi.

Postanowiliśmy przybliżyć sylwetki magików, którzy oczarowali w ostatnią sobotę elblążan.

Krzysztof Skrobotun

Moja przygoda zaczęła się dość typowo. Zobaczyłem iluzjonistę w TV i chciałem być jak on. Chciałem tak samo jak on podchodzić do ludzi na ulicy i czarować dla nich. Po kliku tysiącach godzin ćwiczeń i występowania myślę, że udało mi się to osiągnąć. Od 4 lat zacząłem specjalizować się w iluzji dla najmłodszych, ponieważ kocham ich energie, którą mnie zarażają.

Swoje umiejętności prezentuje na urodzinach, festynach szkolnych, na małej jak i dużej scenie. Jednym słowem pokazuję magię wszędzie!

Gdy nie mam zleceń, a bardzo chciałbym kogoś zaczarować wychodzę na miasto i tam robię to zupełnie za darmo. Mam wtedy poczucie wolności. Mogę zrobić i powiedzieć co chce, kiedy chce i jak chce. Uwielbiam to uczucie, chociaż jeszcze mam trochę strachu przed zebraniem większej ilości osób wokół mnie. Ale wiem, że to niewłaściwe uczucie i gdy już ludzie patrzą na mnie z zainteresowaniem skupiam się tylko na tym aby dostarczyć im jak najwięcej rozrywki.

Moje marzenie jest być iluzjonistą na pełny etat. Moim celem jest mieć 14 pokazów, tydzień w tydzień. Po dwa dziennie, w weekend może być trochę więcej. Jestem pewny, że przy pomocy mojego otoczenia dam radę. Jeśli poprowadzę dobry marketing i kupię samochód aby być bardziej mobilny to marzenie staje się coraz realniejsze. Nie robię tego ze względu na pieniądze, oczywiście za coś rachunki trzeba płacić. Zarobki są tylko konsekwencją tego, że jestem profesjonalistą i ekspertem. Moim celem jako iluzjonista jest być w czołówce 20% najlepszych czarodziejów w Polsce, a następnie na świecie, a osiągnę to tylko wtedy kiedy będę miał duże doświadczenie.

Michał Gleb

Iluzja jest moją pasją od kiedy byłem mały. W sumie to nie za bardzo pamiętam kiedy się to zaczęło, ale zapewne wtedy kiedy obejrzałem pierwszy występ jakiegoś iluzjonisty w telewizji. Kiedy widzisz coś takiego po raz pierwszy jest ten dreszczyk emocji. Później zacząłem dostawać książki o iluzji, od dziadka i od rodziców i jakoś to się tak potoczyło. Mnie iluzja chwyciła od początku, no i dziś sam mam szansę pokazywać ludziom rzeczy odbiegające mocno od rzeczywistości.Początki były ciężkie.

Z dzisiejszej perspektywy swoje pierwsze występy uważam za pasmo niepowodzeń. Wolę do tego nie wracać. Czas płynie, występów na koncie coraz więcej, a co za tym idzie człowiek się doszkala. Od jakichś paru lat występuję dość intensywnie. W sztuce iluzji staram się łączyć różne style, ale dominuje u mnie humor, trochę kabaretowy, ale nie stronię też od numerów stricte teatralnych, klasycznych. Z pewnością czerpię inspiracje od iluzjonistów z lat 80-90. Ja czuję się najlepiej na scenie, jakoś nie widzę siebie na ulicy, choć iluzjonistów ulicznych podziwiam.Iluzję dalej uważam to za swoją pasję, gdyż dzielę czas na studiowanie w Gdańsku.

Ale studia na kierunku Amerykanistyki pomogły mi w występach w języku angielskim a także pisaniu pracy licencjackiej w temacie historii iluzji. Także sztuka iluzji siedzie we mnie dosyć głęboko. Nie zamierzam z tego na pewno zrezygnować, bo gdy występów w grafiku brakuje czuję się tak nieswojo, to po prostu uzależnia. Wyjście do ludzi, interakcja i rozmowa dają mi potężną dawkę energii do dalszej pracy. Po prostu to się kocha. I to nieprawda, że iluzjonista nie czerpie z tego radości. Czerpie i to na równi z widzem. Bo sztuka iluzji jest piękna.

Witek Bronowski

Iluzjonistą jestem od 2 albo 3 lat , nie pamiętam dokładnie . Zacząłem to robić głównie dlatego, bo spodobał mi się film ‚iluzja’ i po prostu mnie to zaciekawiło żeby nie było , oprócz kart to jeszcze gram na instrumentach . Głównie na gitarze i keyboardzie,a mój styl występowania wziął się z tego iż po prostu uważam, że jak jest ktoś bliżej , to po prostu łatwiej go oszukać.

Daniel Grabowski

Nazywam się Daniel Grabowski jestem iluzjonistą dla mniejszych magikiem. Zajmuje się tą wspaniałą dziedziną od małego zafascynowany starszymi magikami w telewizji, czy w internecie. Pragnąc być jak oni tak samo robić te niesamowite zjawiska.

Dążyłem do tego całymi dniami ćwicząc gdzie się da by być coraz lepszym. I teraz co? Dziele swoje zdolności z ludźmi którzy chcą zobaczyć w życiu więcej, nie żyć codziennością. Dziele swoje pokazy na wiele sposobów mając wyćwiczone show zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Oczywiście co rusz zapraszam na scenę ochotników czarujący razem z nimi, wspaniałe się bawiąc i śmiejąc do łez wraz z publicznością.

Robię to co kocham dla siebie zarówno jak i dla innych i robić to będę jak długo będę w stanie nawet jak bym musiał dopłacać za oglądanie moich zdolności.

Dzień z magią oraz iluzją w Elblągu – zdjęcia

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze