Łowcy duchów w Elblągu odnaleźli 11-letnią dziewczynkę! Szukają tych, co „rozpływają się w powietrzu”, dlatego koledzy z branży mówią na nich – łowcy duchów, ostatnio udało im się odnaleźć 11-letnią dziewczynkę.

Policjanci otrzymali wczoraj zgłoszenie o zaginionej 11-latce, która opuściła szkołę. Dziewczynka nie miała przy sobie telefonu i nie wiadomo było gdzie się w danej chwili znajduje.

„Sytuacja swój początek miała około godziny 9.00. W działaniach poszukiwawczych wzięli udział policjanci kryminalni z zespołu poszukiwań. Po około godzinie odnaleźli 11-latkę, którą chwilę później bezpiecznie przekazano zaniepokojonym rodzicom”  – informuje kom Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

– Od pierwszych chwil poszukiwań bardzo poważnie podeszliśmy do sprawy – mówi policjant z zespołu poszukiwań. – Zaginięcie traktowane jest jako kategoria pierwsza i same okoliczności zaginięcia pozwalają na takie zakwalifikowanie.

„Policjanci z elbląskiego zespołu poszukiwań i identyfikacji zajmują się m.in. pracą przy odnajdywaniu zaginionych osób a także zatrzymywaniem poszukiwanych przez sąd lub prokuraturę. Czyli takich które ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości” – przypomina kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.

„Zespół szuka zaginionych i dzielą ich na trzy kategorie ważności. Priorytet to oczywiście kategoria pierwsza. Są to dzieci do 15 lat, potencjalni samobójcy, a także osoby w podeszłym wieku i chore. Ścigają także przestępców, na których są wystawione listy gończe, miedzy innymi za kradzieże, rozboje, czy narkotyki” – mówi nam Jakub Sawicki, rzecznik prasowy KMP w Elblągu.

Tak zwani łowcy duchów dzień zaczynają od sprawdzenia wszystkich informacji. Zazwyczaj mają już własne ustalenia zdobyte w tzw. pracy operacyjnej. Łowcy duchów często pracują po godzinach.

O łowcach duchów niewiele się mówi, bo ujawnienie jakichkolwiek informacji mogłoby zaszkodzić ich pracy, a nawet stanowić zagrożenie dla nich samych. Pracują często 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, na całym świecie.

Praca „pod przykryciem”

Ustalanie miejsca pobytu poszukiwanego trwa czasem miesiącami. Akcja musi być dokładnie zaplanowana i przygotowana. Funkcjonariusze działają w tajemnicy, bo tajemnica w tym przypadku jest gwarancją także ich bezpieczeństwa.

Łowcy duchów to nie przypadkowi policjanci

W tej komórce służą ci, którzy mają określone predyspozycje – dużą odporność na stres, wytrzymałość, predyspozycje psychofizyczne. – Praca pod przykryciem nie jest łatwa. Do tego dochodzą jeszcze sytuację nagłe, gdy np. odnajdą osobę poszukiwaną, zauważą ją w jakimś miejscu lub staną z nią „twarzą w twarz”. Muszą wiedzieć jak się zachować, muszą potrafić zapanować nad emocjami, tak by poszukiwany nie uciekł, by udało się go zatrzymać.

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze