Ochroniarz z Malborka skazany za postrzelenie włamywacza! Rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 4-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z ochroną osób i mienia oraz z posiadaniem broni palnej.

Taki wyrok usłyszał pracownik firmy ochroniarskiej, który postrzelił seryjnego włamywacza, uciekającego z miejsca przestępstwa. Mężczyzna trafił do szpitala z przebitym rdzeniem kręgowym i jamą opłucnową. Wyrok w sprawie jest prawomocny.

Sprawa ma swój początek w 2015 roku. Ochroniarze interweniowali po tym, jak w jednym z domów w malborskiej dzielnicy Wielbark włączył się alarm. Na miejscu zauważyli, że w środku znajduje się młody mężczyzna. 29-letni włamywacz na widok pracowników firmy ochroniarskiej rzucił się do ucieczki.

W tym momencie, jeden z ochroniarzy wyjął broń i oddał w jego kierunku strzał. Kula trafiła włamywacza w plecy, przebijając mu rdzeń kręgowy i jamę opłucnową.

29-latek został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku. Znaleziono przy nim skradziony łańcuszek. Jak się później okazało, mężczyzna był wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa.

W listopadzie 2017 roku Krzysztof Ł., który oddał strzał do włamywacza został skazany w pierwszej instancji przez sąd w Tczewie na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 4-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z ochroną osób i mienia oraz z posiadaniem broni palnej. Mężczyzna odwołał się od wyroku.

„Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Gdańsku, który w poniedziałek, 12 marca, utrzymał w mocy wyrok tczewskiego sądu. – Sąd Okręgowy w Gdańsku zaskarżony wyrok utrzymał w mocy i zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze w wysokości 20 złotych oraz wymierzył mu opłatę w kwocie 180 złotych „- poinformował sędzia Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Wyrok jest prawomocny.

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Źródło: FAKT

Komentarze