Ilustracja do tekstu

Dokonał egzekucji 3 osób, po czym wrócił do Elbląga. W lutym w SN kasacja ws. zabójstwa trzyosobowej rodziny w Gdańsku! Na 7 lutego 2018 r. Sąd Najwyższy wyznaczył rozpoznanie kasacji obrońcy Rosjanina Samira S.

Obrońca skazanego, mec. Arnost Becka zawnioskował w kasacji o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy ponownie do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Gdańska prokuratura wniosła o oddalenie kasacji jako „oczywiście bezzasadnej”.

Sprawą zajmie się 7 lutego pięcioosobowy skład sędziów Izby Karnej SN, a jej sprawozdawcą będzie sędzia Tomasz Artymiuk.

Do zabójstwa 33-letniego Adama K., jego 30-letniej żony i ich jedynego dziecka – 16-miesięcznej córki Niny – doszło 13 marca 2013 roku wieczorem w mieszkaniu przy ul. Długiej, w centrum Gdańska. Ciała odkrył następnego dnia znajomy rodziny. Ustalono, że z mieszkania zniknęły cenne przedmioty, m.in. sprzęt elektroniczny i liczne militaria z czasów II wojny światowej, które kolekcjonował gospodarz. Wartość skradzionego mienia wyniosła ponad 65 tys. zł. Większość tych rzeczy policja znalazła w mieszkaniu Samira S. po jego zatrzymaniu.

Strzały oddano prosto w głowę

Gdańsk, ulica Długa. 14 marca 2013 rok. Fotografujący się obok rzeźby Neptuna, turyści ze zdziwieniem obserwują kolejne radiowozy, podjeżdżające na tył jednej z położonych naprzeciwko ratusza kamienic. Nie mogą jeszcze wiedzieć, co się stało, ale już za kilka godzin całą Polskę obiegnie informacja o zamordowaniu trzyosobowej rodziny w gdańskiej kamienicy.

Ciała, 30-letniej kosmetyczki i 32-letniego antykwariusza, leżą obok siebie a ich 14-miesięcznej córeczki nieopodal, w poprzek nich. Strzały oddano prosto w głowę. Prawdopodobnie morderca, zanim zabił maleńką Ninę, znęcał się nad nią na oczach rodziców.

Dokonał egzekucji, a następnie wrócił do Elbląga

Jak udało się ustalić śledczym po makabrycznym morderstwie trzech osób Samir S. wrócił autobusem do Elbląga, gdzie spalił ubranie i ukrył pistolet. Po dwóch dniach został zatrzymany. Policji udało się ustalić i namierzyć sprawcę między innymi dzięki połączeniom telefonicznym: w dniu, w którym doszło do zabójstwa, Adam K. i Samir S. kilkakrotnie rozmawiali przez telefon i wymieniali sms-y. Samir S podczas konwoju miał się przyznać funkcjonariuszom do popełnienia tej zbrodni.

Daj nam znać !

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze