Ilustracja do tekstu

Kolejne miesiące smutku i tęsknoty w Elblągu. Elblążanie, którzy przyjechali na Święta i Sylwestra do bliskich w naszym mieście – już od wczorajszego wieczora rozjeżdżali się po świecie.

Dziś, przed godziną 3.00, liczne grupy, głównie młodych osób, oczekiwały na busy jadące w kierunku lotnisk w Gdańsku i Olsztynie oraz na autobusy kursujące na liniach międzynarodowych.

Dla wielu to czas powrotu do pracy na emigracji… Dla bliskich, którzy pozostają w Elblągu – to kolejne miesiące tęsknoty i smutku.

„A czego wy się spodziewaliście? Elbląg już od dawna umiera aż w końcu nie będzie tam żywej duszy. Nie ma gdzie wyjść, pustka na ulicach, sklepy zamykane jeden po drugim, zostały już tylko banki i apteki” – napisała Pani Monika.

„W Elblągu nie znajdziesz normalnej godziwej pracy. Pracujesz ponad godziny pracy za marną najniższą krajową. Nie wystarcza nawet do ostatniego . Później młody człowiek, żeby nie stracić dachu nad głową idzie po jedną, drugą pożyczkę aby jakoś przeżyć. I to jest właśnie błędne kolo. A później nie dziwota, że wszyscy wyjeżdżają za granicę, by żyć lepiej i godnie. W Elblągu dorobić się można tylko garba. A na każdym kroku tylko emeryci którym zawsze coś nie pasuje „- napisała z kolei do nas Pani Kinga.

Lepsza strona

Choć przytłaczająca większość listów, które otrzymaliśmy na redakcyjną skrzynkę była w podobnym tonie jak te przedstawione wyżej, to znalazł się również list, którego pominąć nie możemy. Pan Mariusz napisał do nas tak:

„A ja wróciłem po 12 latach,robota za granicą daje pieniądze, wolność…. ale za to okrada z czasu, który powinniśmy spędzić z rodziną, kto był poza domem ten wie ,a ta zagranica oprócz lepszej waluty do zaoferowania nie ma nic, pokoje na wspólnych domach, wysokie czynsze za kawałek swojego konta,a no i zawsze znajdzie się jakiś młody krzyczący, żeby wracać skąd przyjechaliśmy, wróciłem, żyje i mam to szczęście, że mogę jeszcze spełnić się jako syn dla rodziców, bo ile starszych ludzi zostało tutaj zostawionych samym sobie…..££€$ nie są źródłem dobrobytu! Tylko rodzina”

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze