Ilustracja do tekstu

Rozszerzona obrona konieczna. Zobacz co się zmieniło! Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, która rozszerza możliwości obrony miejsca zamieszkania przez napadem.

Do tej pory osoba, do której mieszkania wdarł się złodziej czy bandyta, praktycznie nie miała możliwości obrony. Gdy bowiem sąd uznał, że użyto środka niewspółmiernego do zagrożenia, to wówczas napadnięty podlegał karze. Podpisana przez Andrzeja Dudę ustawa ma to zmienić.

Nowelizacja zakłada dopisanie do Kodeksu karnego, że karze nie będzie podlegał ten, kto przekraczałby granice obrony koniecznej, odpierając zamach, polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu, albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu, lub odpierając zamach, poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące – czyli sposób obrony lub użyte środki nie byłyby odpowiednie do zagrożenia wynikającego z zachowania napastnika.

Obecnie kodeks stanowi, że „nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia – głosi Kodeks karny. Zgodnie z nim nie podlega karze, kto „przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia, usprawiedliwionych okolicznościami zamachu”.

„Wprowadzenie dodatkowej podstawy niepodlegania karze w sytuacji, gdy przekroczenie granic obrony koniecznej nastąpi przy odpieraniu zamachu w miejscu, które najogólniej można określić jako domostwo zaatakowanego, spowoduje, że organy ścigania nie będą musiały ustalać trudnego do zweryfikowania stanu emocjonalnego osoby odpierającej zamach” – uzasadniało taką zmianę Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało nowelizację.

Źródło: TVP Info

Komentarze