Obrażała i atakowała elbląskie schronisko dla zwierząt z powodu… kości! Wczoraj, 13 grudnia na facebookowym kanale telewizji Truso powstała burza, jedna z internautek nie zostawiała suchej nitki na schronisku z powodu… braku przyjęcia od niej kości dla psów.

Telewizja Truso.tv w dniu wczorajszym opublikowała na swoim Facebooku materiał o rozsądnych adopcjach. Taki apel zamieściła też w imieniu elbląskiego schroniska Otoz Animals w Elblągu.

Jednak nie wszyscy internauci zrozumieli przekaz materiału i postanowili wykorzystać moment do zaatakowania elbląskiego schroniska.

Po wylaniu wiadra pomyj na elbląskie schronisko przez jedną z internautek poznaliśmy jej prawdziwy motyw ataku. Otóż okazało się, że ataki są spowodowane tym, że elbląskie schronisko nie przekazało w jej imieniu… kości dla psów.

Kości to duże zagrożenie!

Chociaż właścicielom zwierząt często wydaje się, że kości to dla psów najlepsze zabawki, a przy okazji i smaczne kąski, to jednak większość lekarzy weterynarii odradza podawanie naszym czworonożnym przyjaciołom kości. Dlaczego? Ponieważ niejeden weterynarz w swojej praktyce musiał leczyć lub operować psa z powodu kości znalezionej w przewodzie pokarmowym.

Nie wolno dawać psu kości z kurczaka, szczególnie tych ugotowanych! Robią się wtedy miękkie i kruche, więc łatwo rozpadają się na kawałki. Niestety proces rozpadu nie zachodzi zazwyczaj w misce, tylko w przewodzie pokarmowym zwierzaka. Takie odłamki kości są ostre i mogą wbijać się w ścianki przełyku, żołądka, jelit.

To bardzo niebezpieczne i dodatkowo wyjątkowo bolesne dla psa. Wówczas natychmiast musimy skontaktować się z weterynarzem. W takich sytuacjach zazwyczaj potrzebny jest zabieg chirurgiczny. Ze zwyczajnego posiłku robi się naprawdę ogromny problem. Czasami takie kawałki kości mogą też utknąć w gardle lub przełyku, czyli ustawić się na bakier i doprowadzić do zadławienia. Jeśli do wypadku dojdzie wtedy, gdy jesteśmy w domu, jest jeszcze szansa na odratowanie psiaka. Co jednak, jeśli kudłacz postanowi pochrupać kości w momencie, kiedy znajdujemy się w pracy? Nikt mu nie pomoże i może dojść do prawdziwej tragedii.

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze