fot. Express Elblag

Miejscy urzędnicy w Elblągu chcą ofiar? Z takim pytaniem wyszło do nas kilu Czytelników, zwracając uwagę na to, że Miasto po raz kolejny zapomniało o pieszych.

„Odwołuję się do Państwa artykułu o zapomnianych pieszych, ponieważ identyczna sytuacja jak nie gorsza dzieje się po drugiej stronie budowy, czyli na skrzyżowaniu ulicy Skrzydlatej z Lotniczą. Tu wyłączono jeden pas ruchu i zablokowano chodniki dla pieszych po obu stronach, dorośli i dzieci lawirują między jeżdżącymi samochodami – napisał do nas Czytelnik.

„Na lotniczej jest przecież spore osiedle czyli domki mieszkalne i kilka wieżowców, a nie wszyscy mieszkańcy mają samochody żeby się wydostać z zamkniętej przez budowę i bezmyślność ludzką ulicy. Chodnik na ulicy Grunwaldzkiej jest zrobiony i z powodu nie tyle bezmyślności, co celowości jest zamknięty, tam budowy nie ma jet obok, ale tam
przejście było by bezpieczne, nie rozumiem czemu jest zamknięte, może tylko po to żeby nie podważać wcześniejszych decyzji bezdusznych i bezmyślnych urzędników” – dodał w rozmowie z nami Czytelnik.

28 października na naszych łamach opisywaliśmy jak ktoś z Urzędu bezmyślnie zamknął skrzyżowanie dla ruchu pieszych i samochodów na ulicy Grunwaldzkiej.

Piesi udający się z dworca PKP w stronę centrum miasta, zmuszeni są nadrabiać spory kawałek drogi, o ile nie przejdą na wysokości Placu Dworcowego na drugą stronę Alei Grunwaldzkiej. Idąc pieszo w kierunku centrum, lewą stroną, tuż za McDonalds, na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej i Lotniczej, napotykamy na przeszkodę nie do pokonania – całkowity zakaz ruchu pieszych.

Złamanie tego zakazu i przejście na drugą stronę przez skrzyżowanie Grunwaldzkiej z Lotniczą, może nas słono kosztować. Przekonało się już o tym wielu mieszkańców, którzy zostali ukarani mandatami. Więcej o tym przeczytacie klikając tutaj.

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze