fot. Express Elblag

Po tym wyroku kierowcy karetek będą się bali śpieszyć. Minął ponad tydzień od prawomocnego wyroku, w którym kierowca karetki został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata za spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Przeprowadziliśmy mnóstwo rozmów z elblążanami odnośnie wyroku, który zapadł na kierowcy karetki, zdania są podzielone, jednak większość wskazuje, że wina powinna być obopólna ze wskazaniem większej winy jednak na kierowcę Hondy.

„Nie rozumiem tego wyroku, przecież kierowca ambulansu był na sygnale dźwiękowym i świetlnym, co sprawiało, że prowadził pojazd uprzywilejowany” – mówi w rozmowie z nami jeden z elblążan.

„Obawiam się, że po tym wyroku, kierowcy karetek w Elblągu będą się bali śpieszyć na wypadek, czy też inne zdarzenie, w którym są pilnie potrzebni, taki wyrok nie wróży nic dobrego – powiedział nam anonimowo jeden z funkcjonariuszy policji.

„Dla mnie tak wysoki wyrok też jest niezrozumiały, jestem zawodowym kierowcą sporo jeżdżę po Elblągu, nie wiem jak kierowca Hondy nie mógł usłyszeć sygnału dźwiękowego karetki, musiał go słyszeć, dźwięk ten jest charakterystycznie głośny,  w mojej opinii to kierowca Hondy bardziej przyczynił się do tego tragicznego zdarzenia, nie mówię, że kierowca karetki w 100% zachował się prawidłowo, ale kara więzienia? To absurd!” – mówi nasz rozmówca, który zawodowo jeździ samochodem.

Przypomnijmy do tego tragicznego wypadku doszło 29 lipca 2015 roku na skrzyżowaniu ulic 12 Lutego z Aleją Armii Krajowej. Ambulans zderzył się z osobówką. W wypadku uczestniczyła karetka ratownictwa medycznego z Elbląga. Pięć osób zostało rannych. Jedna osoba zginęła.

Zespół Ratownictwa Medycznego wtedy został wezwany do samobójcy. Paweł G. (kierowca karetki) nie był wcześniej karany, miał bardzo dobrą opinię w pracy, jest ojcem dwójki dzieci.

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze