Ilustracja do tekstu

Cmentarne przysmaki, czyli czego się nie zrobi dla pieniędzy?! Choć święto Wszystkich Świętych nie jest świętem smutnym, bo wspominamy chrześcijan, którzy osiągnęli stan zbawienia i przebywają w niebie, to jednak mimo wszystko to nie miejsce i czas na przysmaki…

Sprawę zgłosił nam Czytelnik: „Jak w taki dzień, w takim miejscu można sprzedawać watę cukrową, żelki, itd. Miasto powinno interweniować i nie wydawać pozwoleń na takie rzeczy” – napisał do nas Pan Marek.

Wata cukrowa – ten puszysty, wyrabiany „na poczekaniu” przysmak niestety na stałe wpisał się w okołocmentarny krajobraz, a przepadają za nim zwłaszcza dzieci, co bezczelnie wykorzystują straganiarze ze słodkimi przysmakami.

Kojarzony z zadumą oraz refleksją 1, a zwłaszcza 2 listopada coraz częściej zamienia się w barwny festyn.

Czy miasto wydało pozwolenie na taki handel? Okazuje się, że wcale nie musiało. Miejska Administracja Targowisk i Parkingów wyznacza tylko miejsca, w których można handlować, ale nie ustala asortymentu. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie zabrania handlować pod cmentarzami niczym innym poza chryzantemami i zniczami.

Naszym zdaniem ta sytuacja nie powinna mieć miejsca, bo na cmentarz przychodzimy do zmarłych. To czas wyjątkowy. Czas modlitwy, spokoju, zadumy i refleksji, jednak równocześnie dalecy jesteśmy od jakichś srogich zakazów, najlepiej by było gdyby straganiarze od cmentarnych przysmaków dowiedli temu, że pieniędzy nie da się zarobić na wszystkim…

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze