fot. Łukasz Nosarzewski, Express Elblag

Nasza interwencja! Ukradziony york wrócił do właścicielki. Dziś, 31 października po godzinie 12.00 policja w Elblągu przekazała właścicielce skradzionego w miniony czwartek yorka.

Przypomnijmy, w zeszły czwartek na ulicy Grunwaldzkiej doszło do kradzieży yorka : „około godziny 11.00 przy ulicy Grunwaldzkiej, niedaleko Statoila skradziono yorka. Piesek jest praktycznie cały czarny poza brązowym pyszczkiem, ma na wpół opadające uszka, nie ma kitka. Jest to samczyk” – informowała nas Czytelniczka. Informowaliśmy Was o tym na bieżąco TUTAJ

Sprawa została zgłoszona na policji: „Odnotowaliśmy zgłoszeniu o przywłaszczeniu yorka wartego 1500 złotych, szukamy sprawcy” – informował nas wówczas podkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Dziś, 31 października po godzinie 12.00 otrzymaliśmy zgłoszenie od kobiety pracującej w sklepie z dywanami przy ulicy Płk Dąbka, że zauważyła kobietę z yorkiem, który jest najprawdopodobniej poszukiwany. Na miejsce została wezwana również policja.

Yorka skojarzyłam z Państwa ogłoszenia, podbiegłam do kobiety i zapytałam skąd ma pieska? Odpowiedziała, że znalazła, poinformowałam ją, że piesek jest poszukiwany, po czym wezwałam Państwa oraz policję” – powiedziała w rozmowie z nami pracownica sklepu z dywanami.

My również udaliśmy na miejsce, kiedy policjanci spisywali dane, my wezwaliśmy na miejsce właścicieli yorka. Piesek od razu rozpoznał swoich prawdziwych właścicieli.

„Policja przekazała yorka właścicielce, policjanci spisali dane kobiety, która została zauważona z yorkiem, będzie wzywana na Komendę w celu wyjaśnienia jak weszła w posiadanie psa” – powiedział w rozmowie z nami podkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Piesek zobaczył babcie to sikał przez 5 minut, tak się cieszy – poinformowała nas Czytelniczka, która prosiła nas o odszukanie yorka.

„Dziękujemy bardzo za odnalezienie naszego pieska ,moja narzeczona z babcią swoją do tej pory gadają przez telefon i płaczą , moja narzeczona zanim wyjechała do Anglii miała 5 yorków które oddaliśmy po rodzinie.

Ona swoje pieski kocha nad życie ,są jak dzieci jej. Utrata Papaja była najgorsza, bo był jako jedynym chłopakiem z piesków , w dodatku chorym. Dziękujemy bardzo wszystkim” – napisali do nas właściciele yorka.

Gratulujemy również reakcji Pani ze sklepu z dywanami – „To była normalna reakcja, kocham zwierzęta i nie mogę patrzeć na ich krzywdę, od kilku dni rozmyślam, co się mogło stać z tym pieskiem, cieszę się, że wszystko zakończyło się dobrze” – powiedziała nam pracownica sklepu z dywanami.

Zdjęcia

fot. Łukasz Nosarzewski, Express Elblag
fot. Łukasz Nosarzewski, Express Elblag

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze