Obrazek stanowi ilustrację do tekstu

Z krwiakiem na twarzy jeździła po całym Elblągu w poszukiwaniu chirurga. Do naszej redakcji zgłosiła się pobita dziewczyna, która jak twierdzi nie otrzymała pomocy, o którą prosiła.

„Zadzwoniłam na 997, powiadomiłam dyżurnego o napaści, policja skierowała mnie na SOR w celu zrobienia obdukcji, na SORze nie mieli lekarza, odesłali mnie do szpitala Miejskiego, tam też mi nikt nie pomógł” – informuje nas Czytelniczka.

„Mam tylko zaświadczenie od rodzinnego o urazie. Zastanawiam się co to za kraj, w którym kobieta dzwoni, zgłasza pobicie, i w którym nie zostaje jej udzielona pomoc?” – pyta retorycznie Czytelniczka.

„Cale szczęście moje uszkodzenia są niewielkie, a co w przypadku tych kobiet, które z krwiakami na pół twarzy są odsyłane jak ja? Jeżdżą po całym mieście w poszukiwaniu chirurga z uprawnieniami?” – dodaje.

Jak udało nam się ustalić elblążanka udała się na SOR w momencie jego przenoszenia, wówczas Wojewódzki Szpital Zespolony informował:

„W celu uniknięcia ewentualnych niedogodności prosimy o korzystanie w dniach 2-3 października 2017r. z usług świadczonych przez Szpital Miejski św. Jana Pawła II przy ul. Komeńskiego 35 i ul. Żeromskiego 22.”

„W Szpitalu Miejskim usłyszałam, że takimi sprawami się nie zajmują” – powiedziała w rozmowie z nami nasza Czytelniczka.

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Red.

Komentarze