Ilustracja do tekstu/fotolia

Wynik sekcji zwłok nie jest jednoznaczny, potrzebna opinia biegłego. 34-letni mężczyzna, który skatował swoją dziewczynę w Parku Kajki w dalszym ciągu nie ma zmienionej kwalifikacji czynu. Mężczyzna siedzi w areszcie z zarzutem ciężkiego pobicia.

Przypomnijmy, w sobotę, 16 września 33-letnia Monika spędzała wieczór ze swoim o rok starszym partnerem na imprezie w jednym z mieszkań przy ulicy Leśmiana.

Podczas powrotu z imprezy do domu doszło między partnerami do kłótni. W Parku Kajki mężczyzna skatował swoją dziewczynę. 33-letnia Monika nieprzytomna i z obrzękiem mózgu trafiła do szpitala.

Mężczyzna tej samej nocy został zatrzymany przez policję i osadzony w areszcie. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. 34-latek usłyszał zarzut ciężkiego pobicia, do którego się przyznał, ale odmówił składania dalszych wyjaśnień.

W poniedziałek, 18 września Monika zmarła, rodzina dziewczyny podjęła decyzję o odłączeniu jej od respiratora, ponieważ nastąpiła śmierć mózgu.

W związku ze śmiercią kobiety, prokuratura zleciła wykonanie sekcji zwłok, która w piątek, 22 września została wykonana.

Jak udało nam się ustalić wyniki sekcji zwłok nie dały jednoznacznej odpowiedzi, czy brutalne pobicie spowodowało śmierć kobiety. Śledczy czekają w tym zakresie na opinię biegłego.

Od opinii biegłego zależy zmiana kwalifikacji czynu. 34-letni partner Moniki może odpowiedzieć za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym lub zabójstwo.

Niejasne przyczyny śmierci

Z naszych ustaleń wynika, że w krwi dziewczyny wykryto takie środki jak: amfetamina, metaamfetamina, kokaina, ecstasy i marihuana. Taka mieszanka w organizmie dziewczyny mogła przyczynić się do jej śmierci. Przyczyny śmierci wyjaśni opinia biegłego, na którą poczekamy od 2 do 3 tygodni.

Warto podkreślić, że gdyby nie nasi informatorzy nocne wydarzenia z  Parku Kajki nie ujrzałyby światła dziennego – wszystkie lokalne i ogólnokrajowe media podjęły temat po naszej publikacji – Dramat w Parku Kajki

Daj nam znać!

Przypominamy, że całodobowo wysyłać nam możecie zdjęcia, filmy oraz informacje, właśnie poprzez e-mail, jak również przez „Szybki Kontakt – klikając tutaj”. Całodobowo czekamy także na zgłoszenia od naszych Czytelników pod numerem telefonu +48 668 054 444

Łukasz Nosarzewski, Redaktor Naczelny

Komentarze