Pchnął mnie z całej siły i przycisnął do kasownika

Pchnął mnie z całej siły i przycisnął do kasownika – mówi w rozmowie z nami pasażerka autobusu linii nr 30, która we wtorek miała nieprzyjemną podróż z kanarem.

Pani Teresa we wtorek jechała na działkę autobusem linii numer 30, w pewnym momencie autobus się zatrzymał z powodu „kontroli”, piszemy w cudzysłowie, bo jeden z kontrolerów, kontroli nie wykonał, a dokonał ataku na starszą, schorowaną kobietę, zobaczcie szczegóły:

Wsiadłam przy ulicy Odrodzenia o godzinie 8 : 33 do autobusu linii nr 30. Na ulicy Broniewskiego kontrola zatrzymała autobus. Otworzyły się drzwi przy kierowcy, miejsca było mało, a że jestem osobą otyłą chciałam wyjść żeby Ci kontrolerzy mogli wsiąść.

Kontroler służbowy 03 z firmy „Cerius” pchnął mnie z całej siły i przycisnął do kasownika. Sprawdził, że posiadam legitymację z ważnym przejazdem.

Byłam niezadowolona, że kontroler takich starszych ludzi popycha po trupach, żeby tylko zablokować kasownik. Kontroler krzyczał na mnie, że mnie wypieprzy z autobusu.

Jestem osobą na emeryturze, chorą z 2 grupą inwalidzką, nie siadam w autobusie, bo nie mogę później wstać, czuję przy wstawaniu okropny ból.

Gdyby Pan kontroler przy drugiej rozmowie, załatwił sprawę inaczej, po prostu przeprosił, nie zgłaszałabym zażalenia. Widać trzeba takich kontrolerów którzy są: chamscy, używający bezpodstawnej siły wobec osób słabszych i starszych – kończy Pani Teresa.

express-w-twojej-sprawie

  • Pchnął mnie z całej siły i przycisnął do kasownika
  • Kontroler użył siły wobec starszej kobiety
  • Do tematu powrócimy

Komentarze