Dyżurny elbląskiej komendy o sytuacji powiadomił pracownika nadleśnictwa

Utknął z dzieckiem w lesie, załatwiła go nawigacja. Golf, przyczepa do łodzi, leśna droga oraz nawigacja samochodowa okazały się być takim niefortunnym połączeniem przez, które 60-letni mężczyzna oraz jego 10 letni siostrzeniec utknęli w środku lasu. Obciążone auto się zakopało i na dobre utknęło.

Na pomoc przyszli policjanci oraz pracownik nadleśnictwa. I cała historia zakończyła się szczęśliwie chociaż późno w nocy.

„Jedz dalej tą trasą”, „Jedź dalej tą trasą” – taki mniej więcej komunikat słyszał kierujący vw golfem mężczyzna, który skręcił autem w leśną drogę, przejechał około 3 kilometrów i utknął na piaszczystej leśnej drodze.

Nawigacja wskazywała mężczyźnie, aby jechał dalej, ale on już wtedy wiedział, że coś jest nie tak… Zadzwonił pod alarmowy numer 112. Policjanci spróbowali go zlokalizować.

Mężczyzna podał nawet współrzędne z nawigacji jednak nie doprowadziło to do miejsca, w którym faktycznie utknął. W miejscu krzyżujących się współrzędnych patrol nikogo nie zastał.

Być może nawigacja wskazywała zły kierunek, gdy mężczyzna już wjeżdżał w leśny dukt. Dyżurny elbląskiej komendy zwrócił się o pomoc do nadleśnictwa. Skontaktowano się także z rodziną kierowcy.

Po kilku godzinach poszukiwań z udziałem pracownika nadleśnictwa zlokalizowano właściwe miejsce i szczęśliwie wyprowadzono rodzinę wraz z samochodem na krajową drogę.

Policjanci przypominają o stosowaniu zasad orientacji w terenie, a także nie polegania tylko i wyłącznie na samochodowej nawigacji.

Jak każde urządzenie tak i to może zawieść co pokazują właśnie takie przykłady. Jeżeli wybieramy się w podróż zadbajmy dodatkowo o to, aby mieć zatankowane auto oraz naładowany telefon komórkowy. W krytycznej sytuacji to za jego pomocą możemy wezwać pomoc.

  • Utknął z dzieckiem w lesie, załatwiła go nawigacja
  • Cała historia zakończyła się szczęśliwie chociaż późno w nocy

 

Komentarze