Najpierw Biedronki i Żabki a teraz Apteki! Już kilkanaście razy przez elbląskie portale przewijał się temat „zbiedronizowania” naszego miasta. Na czym polega fenomen powtarzalności w Elblągu?

Według danych z słynnej przeglądarki Google w Elblągu znajduje się 17 sklepów sieci „Biedronka” oraz 12 sklepów sieci „Żabka”. Przy takiej wielkości miasta jakim jest Elbląg, można odczuć wrażenie, że Biedronka przy Biedronce stoi, podobnie z Żabką. Jednakże do tego rytuału powtarzalności dołączają również apteki.

Z jednej strony bardzo się cieszę, że nie ma problemu z dostępem do leków. Z drugiej zaś martwi mnie to, że zamiast budować nowe sieci sklepów tworzy się takie które są już od dawna. Zajrzyjmy na ulicę Teatralną. Tam od dawien dawna znajduje się słynna Żabka a tuż obok niej apteka.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się budynek, w którym niegdyś znajdowała się wypożyczalnia filmów. Kiedy wypożyczalnia upadła, budynek najwyraźniej przynosi pecha. Ktokolwiek próbował otworzyć tam interes to bardzo szybko go zwijał. Jednakże znalazł się kolejny odważny przedsiębiorca, który postanowił owarzyć tam nic innego jak aptekę.

Rozumiem, że ma to być bardzo komfortowe dla mieszkańców naszego miasta. Jedna apteka po prawej, druga apteka po lewej, przecież przejście na drugą stronę ulicy jest bardzo trudne.

Przenieśmy się teraz do centrum. Ulica Hetmańska z całą pewnością powinna nazywać się ulicą BANKOWĄ, gdyż ilość banków która na niej się znajduje jest zatrważająca.

Prawdopodobnie liczy ona około 14 banków, jednakże nie wliczając bocznych uliczek ani pasażu. Jest to zatem wynik grubo przybliżony. Ale to jeszcze nic! Tak jak już wspomniałam wcześniej powtarzalne na każdej ulicy – czasem po kilka – stają się apteki.

Mieszkając na ulicy Hetmańskiej czy 1 Maja, prócz całej masy sklepów i banków dostrzec można mnogą ilość wspomnianych aptek. W obrębie kilkuset metrów znajdują się około 3 apteki, w tym jedna całodobowa. Jednakże ta liczba okazała się zbyt małą i tak oto kilka metrów od słynnej apteki „Dom leków” na Hetmańskiej, otworzyła się całkiem nowa, różniąca się niemalże wszystkim od innych, apteka.

Zaczynam się troszeczkę obawiać. Czyżby zapotrzebowanie na leki w naszym mieście tak bardzo się zwiększyło? Czy to tylko zwykły brak pomysłów bądź przedsiębiorców, chętnych do otwierania nowych sieci sklepów? Z dwojga złego lepiej żeby to były apteki niż kolejne Biedronki.

  • Najpierw Biedronki i Żabki a teraz Apteki
  • Już kilkanaście razy przez elbląskie portale przewijał się temat „zbiedronizowania” naszego miasta
  • Na czym polega fenomen powtarzalności w Elblągu?
  • Felieton Weroniki Wójcik

Komentarze