Lunapark Europa w Elblągu. Rozrywka w tymczasowo rozstawianym wesołym miasteczku, w samym centrum naszego miasta, dla wielu rodzin z dziećmi, w zasadzie jest nieosiągalna, bo ceny biletów są wyjątkowo wysokie – europejskie…

Środek dnia, słońce w pełni, a lunapark Europa, rozstawiony na miejscu, w którym powstać miało Porto55 w zasadzie świeci pustkami. Udajemy się więc w to miejsce ponownie, około godziny 17, gdy większość elblążan jest już po pracy. Ludzi o tej porze jest więcej, ale tłumów nie ma, co widać na filmie.

Narzekamy w Elblągu, że nie ma co robić, że to nudne miasto. Gdy pojawia się chwilowa alternatywa na nudę, nie korzystamy z niej. W przypadku lunaparku „Europa”, który do Elbląga przyjechał z Rypina, trudno się dziwić, że większość elblążan z tego miejsca po prostu nie korzysta. Przede wszystkim odstraszają ceny.

Bilety na kilkuminutowe przejazdy karuzelą, samochodami, czy dziecięcą kolejką, do najtańszych nie należą. Bilety kosztują od 7 do 10 złotych od osoby – zależnie od tego, z czego chcemy skorzystać. Najdroższy jest tzw. młot. Co dziwi, gdy mamy małe dziecko, nie mamy co liczyć na zniżki. I tak, gdy nasza pociecha chciałaby polatać słoniem nad Elblągiem, ale sama się boi – kupić musimy dwa bilety. Podobnie jest gdy nasze dziecko chce skorzystać z każdej innej atrakcji w tym lunaparku.

Trochę to dziwne, bo dziecko do lat czterech, pięciu lub nawet sześciu, samo nie powinno korzystać z tego typu atrakcji. Opiekun powinien być wręcz wymagany. Szczególnie w przypadku korzystania z urządzeń, z których można wypaść. Wypadek zakończyłby się zapewne tragicznie. Tak więc rodzice, chcąc zapewnić chwilę rozrywki swoim dzieciom, płacą, jak każdy inny, choć nikt inny i obcy, do wagonika w którym siedzi już dziecko i tak by się nie dosiadł. Lunapark nie przewiduje zniżek ani nie wymaga opiekuna dla dziecka, które chce się bawić na takiej czy innej karuzeli.

Przeliczając szybko ile kosztować nas będzie zabawa np. na 4 urządzeniach z jednym dzieckiem, dochodzimy do wniosku, że dla większości mieszkańców to jest właśnie główny powód, że tłumnie się tam nie wybierają. Na zabawę naszej pociechy na tych czterech karuzelach zapłacimy 28 złotych, a drugie tyle za siebie. Kwota wygórowana. Biorąc pod uwagę warunki życia w Elblągu i sytuację finansową mieszkańców – na zabawę w „Europie” większości z nas nie stać. 20 minut zabawy kosztuje nas bowiem 56 złotych przy jednym dziecku. A gdy mamy ich dwoje – wydamy niemal 80 złotych.

Byliśmy w lunaparku „Europa” z naszą kamerą. Wesołe miasteczko w Elblągu rozstawione jest tuż obok Biedronki na skrzyżowaniu ulic Nowowiejskiej z Królewiecką. Zobaczcie jak wygląda to miejsce z bliska. Lunapark w naszym mieście pozostanie jeszcze kilka dni.

  • Lunapark Europa w Elblągu
  • Rozrywka dla wielu rodzin z dziećmi w zasadzie jest nieosiągalna
  • Ceny biletów są wyjątkowo wysokie – europejskie

Komentarze