Dziki wyorały skarb! Stado odyńców ryjąc pole na skraju lasu niedaleko Miłomłyna dokonało archeologicznego odkrycia! Rzymskie denary zauważył podleśniczy, szacując straty spowodowane przez dziki.

– Zauważyłem, że w zagłębieniu ziemi coś błyszczy. Pogrzebałem i nie mogłem oczom uwierzyć. To były rzymskie monety, jak się potem okazało, z przełomu I i II wieku naszej ery! – opowiada reporterom „Taka jest Ostróda!” Przemysław Kulpa, podleśniczy z Susza.

Leśnik jeszcze tego samego dnia o znalezisku powiadomił konserwatora zabytków z Elbląga i przekazał mu skarb. Srebrne denary trafiły do muzeum w Ostródzie, gdzie przeszły wstępną konserwację.

– Monety były w zaskakująco dobrym stanie. A to może świadczyć o tym, że zostały schowane na tzw. ciężkie czasy. W II wieku za tę garść monet można było przeżyć cały rok – twierdzi w rozmowie z „Taka jest Ostróda!” Marek Jankowski, pracownik muzeum w Ostródzie.

Miejsce, gdzie ryły dziki, będzie teraz zbadane przez archeologów. – Tam mogła być jakaś osada. Trzeba to dokładnie zbadać – mówi Jankowski.

13173536_1754741758104960_3625274384097777286_o

Srebrne denary od soboty można podziwiać w ostródzkim muzeum. Wstęp wolny. Najstarsza moneta datowana jest na 96 rok n.e. i była wybita w mennicy rzymskiej za czasów cesarza Nerwy, który sprawował władzę w latach 96-98 n.e

Źródło: „Taka jest Ostróda!”

Komentarze