Nożownik na dworcu krzyknął: "Allah Akbar"

Nożownik na dworcu krzyknął: „Allah Akbar” Jedna osoba nie żyje. Dziś rano doszło, chyba można to śmiało powiedzieć do kolejnego ataku terrorystycznego. Mężczyzna zaatakował dziś rano nożem pasażerów na dworcu kolejowym w Monachium. Jedna z czterech osób zginęła w wyniku ciężkich obrażeń.

Do ataku doszło o godz. 5 rano na stacji szybkiej kolei miejskiej (S-Bahn) w Grafing pod Monachium. Policja weryfikuje zeznania świadków. Jak podaje bawarskie radio Bayerischer Rundfunk, napastnik wykrzykiwał „Allah Akbar”. Napastnik to człowiek młody, nie był do tej pory notowany. Jest obywatelem Niemiec.

Prokuratura zarządziła embargo na informacje o incydencie. Dworzec Grafing został zamknięty do odwołania. Prokuratura w Monachium potwierdziła, że jedna z czterech osób odniosła „krytyczne obrażenia”. Chwilę później pojawiła się informacja, że ofiara napastnika nie żyje.

Rzeczniczka policji Michaela Grob powiedziała, że napastnik został aresztowany, a służby pracują nad jego szczegółową identyfikacją. AFP sugeruje, że jego motywacja mogła mieć charakter polityczny. Policja potwierdza, że bierze to pod uwagę.

Radio Bayerischer Rundfunk podaje, powołując się na świadków, że mężczyzna miał krzyczeć w czasie ataku po arabsku „Allahu Akbar” (Bóg jest wielki – red.). Inni świadkowie tego jednak nie potwierdzają.

Nożownik na dworcu krzyknął: „Allah Akbar” Jedna osoba nie żyje.

Źródło: Onet/TVN24

Komentarze