Chrupiąca skórka, solidna ilość panierki, dla wielu osób jest to główny powód odwiedzin KFC. Sekret panierki z KFC złamany! Poznajcie szczegóły!

Ludzie na całym świecie próbują odtworzyć ten smak od lat, także w Polsce. W internecie możecie znaleźć dziesiątki przepisów na „kurczaka jak z KFC”. Większość z nich nie ma z prawdą nic wspólnego. Ale jeśli masz ochotę na oryginalny smak smażonego kurczaka z Kentucky, według przepisu słynnego Pułkownika, to możesz zrobić go samemu w domu.

Harland David Sanders, czyli słynny Pułkownik Sanders założył Kentucky Fried Chicken, dziś wszędzie skracanego do KFC, w Utah w 1952 roku. Jest nie tylko ojcem sukcesu sieci, ale przez lata był ambasadorem marki. Jego imię i podobizna do dziś z resztą pozostają symbolem KFC.

Sanders założył swoją pierwszą restaurację, wtedy jeszcze nie jako KFC, w późnych latach 30. XX w. Pierwsza oryginalna wersja przyprawy składała się aż z 11 składników i Sanders twierdził, że wszystkie z nich można znaleźć w domowych kuchniach. Oficjalnie przyznał, że na pewno w zestawie są sól i pieprz. Z czasem na jaw wyszło jeszcze, że w skład receptury mają wchodzić szałwia i cząber.

Ponoć kopia oryginalnego przepisu, który miał powstać na podstawie tego jak kurczaka przyrządzała matka Sandersa, jest zamknięty w sejfie w siedzibie KFC w Louisville. Obok niego na półce stoją próbki każdego ze składników. Żeby tajemnica nie wyszła na jaw połowa zestawu była mieszana na miejscu, potem wysyłana do wykonawcy, który dysponuje listą i sposobem przygotowania pozostałych składników, a dopiero tak powstała całość trafia do lokali KFC.

W 1964 r. Pułkownik sprzedał firmę, która szybko osiągnęła tak duży sukces, że w ciągu kilku lat jej lokale trafiły do Kanady, Meksyku, Anglii, czy na Jamajkę. Jednak prowadzenie takiego giganta okazało się zbyt dużym wyzwaniem dla człowieka, który miał wówczas 74 lata. Mimo to wciąż funkcjonował jako jej ambasador, aż do lat 70., kiedy wszedł w konflikt z ówczesnym właścicielem marki.

W 1973 r. Sanders pozwał Heublein Inc., które wówczas zarządzało KFC, za wykorzystywanie jego wizerunku do promowania produktów, których nie pomagał opracowywać. W 1975 r. ta sama firma pozwała z kolei Pułkownika za to, że publicznie krytykował zmiany zachodzące w sieci. Między innymi mówił, że ich sos ma smak kleju do tapet, do którego dodano muł. Nowy właściciel KFC proces przegrał.

Sanders wypowiadał się źle publicznie o zmianach wprowadzonych w menu i smaku posiłków serwowanych przez nowych właścicieli KFC właściwie do końca życia. Zmarł w 1980 r., a jeszcze rok wcześniej potrafił pojawiać się w lokalach sieci i jeśli jedzenie mu nie smakowało, to publicznie dawał wyraz swojemu niezadowoleniu np. zrzucając je na podłogę lub wygłaszając krytyczną przemowę.

Sanders zanim umarł poprosił niejakiego Billa Summersa z firmy Marion-Kay Spices (Przyprawy Marion-Kay), by ten odtworzył jego sekretny przepis z 11 składników – ziół i przypraw. Dopóki żył Pułkownik rekomendował ten zestaw wszystkim franczyzobiorcom, czyli właścicielom lokali, którzy nie należeli do sieci, ale prowadzili własne lokale płacąc za licencję KFC. Uważał, że jest znacznie lepszy od korporacyjnej wersji, która jego zdaniem została zepsuta przez właścicieli.

W 1982 r., po śmierci Sandersa KFC wytoczyło proces przeciwko Marion-Kay, który zakończył się tym, że firma nie mogła dłużej sprzedawać zestawu dla franczyzobiorców. Jednak jest on sprzedawany pod nazwą „99-x”, i według biografa Sandersa jest on nie do odróżnienia od oryginalnego przepisu KFC Pułkownika Sandersa. Co ważne każdy z nas może go dziś wciąż kupić, chociaż nie jest tani, bo za około 700 gram, trzeba zapłacić 30 dolarów.

Nie masz tyle, ale wciąż masz ochotę na porządnego kurczaka z południa? Jeśli znasz angielski, to możesz zrobić go sam w kuchni. To za sprawą grupy zapaleńców, którzy włożyli mnóstwo czasu i pieniędzy, by odtworzyć legendarny smak swojego dzieciństwa. Mają oni własne forum – Kuchnia Pułkownika, na którym dzielą się wskazówkami co do sposobu gotowania i smażenia, a przede wszystkim upubliczniają odtworzoną oryginalną recepturę. Przygotowali nawet podręczną ściągawkę z wszystkich przypraw i ich ilości koniecznych do przygotowania jedzenia.

Źródło: Fakt24

Komentarze