Przeglądając ogłoszenia na miasto Elbląg nasza redakcja trafiła na coś ciekawego. Mianowicie trafiliśmy na ogłoszenie: „Oddam dziecko do adopcji”

Pani Maja napisała: „Witam. Jestem w 13 tyg ciąży. Już dziś wiem że nie będę miała za co godnie utrzymać dziecka po urodzeniu. Oddam je w dobre ręce.”

W adopcji ze wskazaniem rodzice adopcyjni (w praktyce matka) sami wskazują rodzinę, której chcą oddać dziecko. W adopcji blankietowej rodzice zrzekają się praw rodzicielskich i wyrażają przed sądem rodzinnym zgodę na przysposobienie ich dziecka przez anonimowych rodziców adopcyjnych. W takiej sytuacji – odmiennie niż przy wskazaniu – zarówno rodzice biologiczni, jak i adopcyjni nie poznają swojej tożsamości, a dziecko może uzyskać informacje o rodzinach naturalnych dopiero po osiągnięciu pełnoletności.

W polskim prawie nie ma przepisów, które mówiłyby wprost o adopcji ze wskazaniem. Niemniej jest ona legalna i mają do niej zastosowanie przepisy dotyczące adopcji. Rodzice biologiczni powinni złożyć do sądu oświadczenie o zrzeczeniu się praw do ich dziecka na rzecz konkretnej rodziny/osoby. Zgodę na przysposobienie mogą wyrazić dopiero sześć tygodni po porodzie. Równocześnie rodzice adopcyjni powinni złożyć w sądzie wniosek o pełne przysposobienie konkretnego dziecka. Tylko rodzice adopcyjni, a nie biologiczni, mogą wystąpić do sądu o wszczęcie procedury adopcyjnej.

Kobiety umawiające się przez internet z „kupcami” swoich dzieci zachowują się swobodnie. Wiedzą, że ze strony kodeksu karnego nic im nie grozi. – Kodeks karny mówi o handlu ludźmi dopiero wtedy, jeśli ten proceder odbywa się w celach niegodziwych. To dotyczy niewolnictwa, prostytucji, sprzedaży na organy. Ale adopcja sama w sobie jest celem pozytywnym – to zapewnienie dziecku lepszego bytu. Prawo już tej sytuacji nie obejmuje – wyjaśnia prezes fundacji Dziecko-Adopcja-Rodzina. Według Beaty Dołęgowskiej to jedna z przyczyn, dlaczego szara strefa adopcyjna w Polsce kwitnie. Kolejną jest niesprawność procedur adopcyjnych.

Zrzut ekranu 2016-04-15 o 13.34.51

„Okno życia”.

„Okno Życia” – otwierane z zewnątrz, ogrzewane i wentylowane z odpowiednim miejscem dla noworodka. Po otwarciu uruchamia się sygnalizacja alarmująca dyskretnie siostry zakonne. Noworodek umieszczany jest w inkubatorze do czasu przyjazdu karetki, która zabiera go do szpitala, gdzie przechodzi badania, a następnie kierowany jest do pogotowia rodzinnego. Równolegle uruchamiane są procedury nadania tożsamości i adopcyjna[3]. Dzieci z okna mogą prędko trafić do adopcji, a w czasie procedury adopcyjnej – dzięki zgodzie sądu na preadopcję – przebywać już w nowej rodzinie, co zapobiega chorobie sierocej.

Pierwsze „Okno Życia” w Elblągu oficjalnie poświęcone zostało przez biskupa ordynariusza naszej diecezji 27 marca 2015 roku. Znajduje się przy klasztorze sióstr Klarysek przy ulicy Bema 12.

Komentarze