„Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”. Ale czy na pewno? Choć wszyscy wiemy, że kiedyś umrzemy, mało kto zastanawia się nad tym, co stanie się z naszym ciałem po śmierci. Sam opis przyprawia o dreszcze. Ciało gnije i zmienia się nie do poznania. Jak to się dzieje?

Pierwsze godziny

Gdy serce przestaje bić, temperatura ciała spada. Z każdą godziną zmniejsza się o około 0.83 stopnia Celsjusza. Z związku z tym, że krew przestaje krążyć, skóra blednie i pojawiają się tzw. plamy opadowe. To zazwyczaj sinoczerwone przebarwienia, które są wynikiem spływania krwi do najniżej położonych części ciała. Dostarczają one bardzo ważnych informacji dotyczących śmierci człowieka. Różowawe lub żywoczerwone mogą świadczyć o zatruciu tlenkiem węgla lub cyjankami. Do 12 godzin mogą się one przemieszczać lub blednąć pod naciskiem. Później się utrwalają. Jeżeli więc naciśniemy plamę, a ciemny kolor nie zniknie oznacza to, że śmierć nastąpiła co najmniej 12 godzin wcześniej.

Następuje też wysychanie. Najszybciej wodę traci rogówka oka, zaś usta zmieniają kolor na brunatny. Od dwóch do sześciu godzin po śmierci sztywnieje ciało. Palce u rąk i nóg mogą się wtedy wydawać nienaturalnie wygięte. Mięśniom zaczyna brakować związku ATP, z którego czerpały energię. Zmarszczki wydają się też mniej widoczne. Nieprawdą jest, że w dalszym ciągu rosną włosy i paznokcie. Jest to tylko złudzenie związane z kurczeniem się skóry w skutek utraty wody.

Ciało gnije

Kilka dni po śmierci bakterie zaczynają rozkładać ciało. Objawy najszybciej zaobserwować można na podbrzuszu. Ciało zmienia kolor. Najpierw robi się zielone, później fioletowe, a na końcu czarne. Pojawia się też bardzo nieprzyjemny zapach. Gaz gnilny sprawia, że zwłoki są wzdęte, oczy wyłupiaste a język pęcznieje i wystaje. W wyjątkowych przypadkach, gdy zmarłą była kobieta w ciąży potrafi on wytworzyć takie ciśnienie, że wypycha z macicy płód. Nazywa się to porodem pośmiertnym. Gnijące ciało jest bardzo atrakcyjne dla różnego rodzaju owadów. Przyciąga ono m.in. muchówki, które składają w nim swoje jaja.

Na ciele zaczynają pojawiać się pęcherze. Miesiąc po śmierci wypadają włosy, paznokcie i zęby. Naskórek ześlizguje się z rąk, zwłoki tracą na wadze. Rozkład, na który wpływa wiele czynników, w tym: temperatura, warunki atmosferyczne, teren czy chociażby ubiór, może potrwać od dwóch do czterech lat. Po tym czasie po człowieku pozostają kości, część ścięgien i chrząstki. Z kolei po upływie dziesięciu lat zostaje już tylko szkielet.

Źródło: Fakt24

Komentarze