Tragiczny wypadek na S7. Nie żyje 3-letni chłopiec - fot. Taka jest Ostróda!

Szokujące ustalenia śledczych w sprawie wypadku, w którym zginął kilkuletni chłopiec. Policjanci przesłuchali jednego z uczestników wypadku i świadka. Znamy treść tych zeznań. Do materiałów dotarli dziennikarze „Taka jest Ostróda!”.

Dramat rozegrał się wczoraj na drodze technicznej budowanego odcinka trasy Warszawa-Gdańsk w okolicy miejscowości Piławki. Jak informowali po wypadku policjanci, w zderzeniu osobowej skody z TIR-em zginął 5-letni chłopiec. Prawidłowy wiek dziecka ustalono jednak dopiero dziś, gdy matka chłopczyka przyjechała do prosektorium aby rozpoznać zwłoki synka.

Jak donosi „Taka jest Ostróda!” – na policję zgłosiła się matka chłopca, który zginął we wczorajszym wypadku w Piławkach pod Ostródą. Kobieta została w domu, a jej mąż i rodzona siostra matki 3-latka pojechali razem do Warszawy. W drodze powrotnej na wybrzeże doszło do tragicznego wypadku.

Kobieta dziś w prosektorium musiała rozpoznać zwłoki swojego syna. Chłopczyk, nie miał 5 lat, jak wczoraj informowała policja po rozpoznaniu lekarza, a 3 lata. Maluch miał rozległe obrażenia głowy i obrażenia narządów wewnętrznych. I te właśnie urazy spowodowały jego śmierć.

Policjanci dotarli do szokujących ustaleń

Do śledczych zgłosił się też świadek, który opowiedział jak wyglądała podróż skody. Kobieta jechała bezpośrednio za skodą, która wjechała pod scanię i jak twierdzi, kierowca wcale (inaczej jak informowali wczoraj śledczy), nie zasnął za kierownicą, a uspokajał chłopca podróżującego bez fotelika i bez zapiętych pasów na tylnej kanapie skody.

– Byłam świadkiem. On nie zasnął ani nie zasłabł. Widziałam wszystko. Jak dziecko brykało w aucie ojciec się obrócił może go uspokajał i w sekundzie skręcił w lewo. – zeznawała przed policjantami kobieta, która była bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Zeznania cytuje „Taka jest Ostróda!”

Policjanci tą wersję będą potwierdzali. Ranna w wypadku Ukrainka, nic nie pamięta, a kierowca skody nadal jest nieprzytomny. Jedno jest pewne, ojciec dziecka, które zginęło w tym wypadku, nie zadbał o jego bezpieczeństwo. Nie zapewnił mu fotelika, a nawet nie zapiął w pasy bezpieczeństwa. Skodę, co potwierdziła policja wypożyczył 47-latek w Gdańsku.

Dramat rozegrał się wczoraj, 29 marca 2016 roku około godziny 16 na drodze technicznej obok budowanej drogi S-7, na wysokości miejscowości Piławki. Kierujący skodą, wjechał wprost pod koła jadącego z naprzeciwka Tira. W wyniku wypadku zginał jego 3-letni syn. Dziecko jechało bez fotelika i nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Wezwany ma miejsce śmigłowiec LPR-u zabrał mężczyznę do szpitala w Olsztynie. Kobieta, która podróżowała z mężczyzną trafiła do szpitala w Ostródzie. Niestety mimo blisko godzinnej reanimacji, ratownikom nie udało się uratować 3-letniego synka kierowcy.

Tragiczny wypadek na S7. Nie żyje 3-letni chłopiec - fot. Taka jest Ostróda!
Tragiczny wypadek na S7. Nie żyje 3-letni chłopiec – fot. Taka jest Ostróda!
Tragiczny wypadek na S7. Nie żyje 5-letni chłopiec - fot. Taka jest Ostróda!
Tragiczny wypadek na S7. Nie żyje 3-letni chłopiec – fot. Taka jest Ostróda!

Źródło/więcej informacji i zdjęć: Taka jest Ostróda!

Widzisz coś ważnego?
Wyślij nam zdjęcie, film informację.
Przez formularz na stronie – klikając tutaj
lub na e-mail: kontakt@expresselblag.pl

Komentarze