Policjantem się jest również po godzinach pracy – tę zasadę potwierdził funkcjonariusz wydziału kryminalnego elbląskiej komendy, który wczoraj po służbie zatrzymał poszukiwanego mężczyznę. Ten ostatni ma do odbycia karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Został skazany za kradzieże i uszkodzenia sieci przesyłowych jeszcze w 2015 roku.

Było chwilę przed godziną 16.00 gdy wspomniany policjant jechał autem ulicą Poprzeczną. W pewnym momencie zauważył jak chodnikiem idzie Kazimierz K. Mężczyznę tego znał, a co więcej wiedział, że jest on poszukiwany. Postanowił więc go zatrzymać.

Policjant przedstawił się i okazał legitymację. Wspomniany mężczyzna przedstawił się zupełnie innym nazwiskiem. Chciał w ten sposób uniknąć zatrzymania. Wiedział o tym, że ma do odbycia karę pozbawiania wolności za wcześniej popełnione przestępstwa.

– Gdy nasz funkcjonariusz kontaktował się telefonicznie z dyżurnym mężczyzna wyrwał się i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu został zatrzymany i przewrócony na ziemie. Wtedy też próbował atakować funkcjonariusza. W obezwładnieniu agresora pomogła mu policjantka, która również była po służbie i tamtędy przechodziła. Mężczyzna został obezwładniony a na miejsce przyjechał umundurowany patrol, który założył mu na ręce kajdanki. – mówi podkom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu.

Jak się okazało Kazimierz K. ma do odbycia karę 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności. Został skazany za kradzieże a także uszkodzenie sieci przesyłowych. Podczas jednej z kradzieży chcąc pozyskać miedziany przewód przeciął… światłowód a tym samym przyczynił się do poważnej awarii w dostawie sygnału telewizji kablowej do części miasta. Teraz trafi do aresztu.

Komentarze