fot. Policja/Taka jest Ostróda

W sobotnie popołudnie policjanci zostali powiadomieni, że na terenie gminy Miłomłyn mężczyzna wjechał do rowu koparką. O zdarzeniu powiadomiła kobieta, do której przybiegła 8-letnia dziewczynka po pomoc.

Dziecko, któremu na szczęście nic się nie stało było pasażerką koparki. Policjanci na miejscu ustalili, że kierowcy już tam nie ma. Okazało się, że mężczyzna, który był kompletnie pijany, zdążył położyć się spać. Wykonane badania wykazały, że miał on ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

W sobotnie popołudnie ostródzcy policjanci zostali powiadomieni, że na trenie gminy Miłomłyn doszło do zdarzenia drogowego. Z ustaleń policjantów wynikało, że mężczyzna, który zabrał na przejażdżkę 8-letnią córkę swojej partnerki wjechał koparką do rowu.

Dziewczynka pobiegła po pomoc, a w tym czasie mężczyzna odszedł stamtąd, zostawiając koparkę w rowie. Policjanci, którzy pojechali do domu, w którym mieszkał 25-latek, zastali go śpiącego w łóżku. Okazało się, że mężczyzna ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

25-latek przyznał się policjantom, że wziął dziewczynkę na przejażdżkę pomimo tego, że tego dnia od rana pił piwo. Dodał jednak, że nie przyzna się do jazdy w stanie nietrzeźwości, gdyż nikt go nie widział. Policjanci przesłuchali już w tej sprawie świadków. Jeśli mężczyzna podczas przesłuchania będzie kwestionował swoją winę, to na podstawie zebranego materiału dowodowego biegły wypowie się, czy 25-latek jechał w stanie nietrzeźwości.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja warmińsko-mazurska/”Taka jest Ostróda!”

Komentarze