Policja Elbląg |Fot. Express Elblag|

Nocna służba z buta, bo radiowozów brak. – informują nas policjanci, którzy pracują w „patrolówce”. Z kolei policjanci ruchu drogowego przekazali nam dwie sensacyjne informacje. Pierwsza dotyczy nakładania mandatów, a druga jednego z nieoznakowanych radiowozów.

W ostatnich dniach, policjanci w służbie mają do dyspozycji dwa sprawne radiowozy. Zdarzało się, że pożyczali samochody z Ruchu Drogowego ale obecnie nawet „drogówka” ma braki. W tej sytuacji 100-tysięczne miasto patrolują dwa radiowozy, bo większość policjantów chodzi pieszo, a kilku jeździ na rowerach. W związku z problemami z taborem w elbląskiej policji, czas oczekiwania na przyjazd funkcjonariuszy do zgłoszonej interwencji, maksymalnie się wydłuża. W weekend na interwencję elblążanie mogą czekać nawet ponad godzinę. A co w sytuacji, gdy będzie istniało zagrożenie życia? Gdy wydarzy się coś poważnego?

Tego nie wiedzą nawet sami funkcjonariusze. Jak twierdzą, Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie bagatelizuje problem z taborem. „Tak jak by nie wiedzieli jakie Elbląg ma problemy. Ostatnio, kilka patroli w nocy wyjechało do pilnej interwencji poza miasto, a w Elblągu służbę pełniło… 2 policjantów. Zaznaczmy, że dwóch funkcjonariuszy strzegło bezpieczeństwa miasta, w którym żyje 100 tysięcy ludzi. Gdyby wydarzyło się coś dużego, nie dalibyśmy rady. Czy to normalne?” – mówi nam jeden z policjantów służący w „patrolówce”.

Jak dodaje nasz rozmówca – nie mam problemu aby chodzić pieszo podczas służby, to nawet przyjemne. Ale gdy jestem w centrum miasta, a słyszę w stacji, że na zawadzie dzieje się coś „gorącego” i nie ma kto tam dojechać, to krew mnie zalewa. Jak mamy normalnie pracować? Jak pełnić służbę? Jak strzec bezpieczeństwa obywateli? Policja jest w ruinie!

Drogówka ma karać – nie pouczać! Wideorejestrator bez atestu, bo…

Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie nie stać, aby zapłacić za atestację widerejestratora w jednym z nielicznych radiowozów, który zarabiał na siebie, ścigając piratów drogowych. Chodzi o nieoznakowaną skodę superb z elbląskiej jednostki. Obecnie, policjanci z „drogówki” nie mogą nakładać mandatów z widerejestratora w tym radiowozie, bo urządzenie nie ma atestu. Tym samym, nie mogą ścigać kierowców, którzy znacząco naruszają przepisy ruchu drogowego – głównie na drogach wokół Elbląga.

– To kpina. Najpierw ten radiowóz stał kilka miesięcy w naprawie, a teraz jest bezużyteczny. Nie możemy nim pełnić służby np. na S7, bo widerejestrator nie ma atestu, a KWP nie ma pieniędzy na zalegalizowanie urządzenia. Niech nam kupią konie. Będziemy konno pełnić służbę na „siódemce”. – mówi ironicznie jeden z policjantów ruchu drogowego KMP w Elblągu.

Policja Elbląg - nieoznakowana Skoda SuperB |Fot. www.ExpressElblag.pl|
Policja Elbląg – nieoznakowana Skoda SuperB |Fot. www.ExpressElblag.pl|

– Wszystko wygląda ładnie i pięknie na zewnątrz, a wewnątrz jest dramat i porażka tych którzy zarządzają naszą pracą. I nie chodzi tu o kierownictwo z Elbląga, a o te wojewódzkie. Kompletnie nie panują nad sytuacją, a my, powiatowi policjanci, pracujemy w chaosie – wtóruje inny funkcjonariusz. – Policja jest w ruinie – to fakt. – dodaje.

Jak mówili nam policjanci z Elbląga, z Olsztyna otrzymali wytyczne aby nie pouczać tych którzy łamią przepisy. – Mamy tylko karać, karać i jeszcze raz karać. – twierdzą nasi rozmówcy.

Komentarze