Zbigniew Stonoga wraca do Polski. „Chłopaki nie płaczą” – napisał na Facebooku.

    0
    1539

    Według informacji, którą przekazał na swoim profilu na portalu społecznościowym, Stonoga opuścił Polskę. Z obawy się o swoje bezpieczeństwo, zdecydował się na wyjazd z kraju. Późnym wieczorem w niedzielę 16 sierpnia przedsiębiorca napisał na Facebooku: „Rezygnuję z zabiegu (…) Chłopaki nie płaczą”. Zbigniew Stonoga wraca do Polski

    – Jestem w drodze do bezpiecznego państwa – mówił do internautów. W piątek Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wszczęła śledztwo w jego sprawie. Znany z walki z niesprawiedliwością przedsiębiorca zapowiedział jednak, że postawi wszystko na jedną kartę i wraca do Polski. Powrót do kraju zapowiedział na najbliższy wtorek.

    Wczoraj (sobota 15 sierpnia) na profilu na Facebooku Zbigniewa Stonogi miała miejsce transmisja na żywo, podczas której on sam – po tym jak przez kilka minut rozmawiał z internautami i dziękował im za obecność – powiedział, że w obawie o swoje bezpieczeństwo zdecydował się na wyjazd z kraju.

    – Chodzi tu o moje bezpieczeństwo i niemożność namierzenia mnie. Jestem w drodze do bezpiecznego państwa. I tam się za kilkanaście godzin znajdę. Za chwilę odlatuję poza Europę – mówił wczoraj. Na tym samym filmie Zbigniew Stonoga zapowiedział, że będzie prześladował funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w Warszawie, ale będzie to robił „zgodnie z prawem”. Rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej, że biznesmen nie ma statusu osoby poszukiwanej.

    Przedwczoraj Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie Stonogi i wydała między innymi postanowienie o jego zatrzymaniu oraz przeszukaniu mieszkania. Biznesmen nie został jednak zatrzymany, gdyż nie było go w domu. Postępowanie dotyczy podejrzenia korupcji w Sądzie Okręgowym w Katowicach.

    Postępowanie śledczych jest o tyle zaskakujące, że Stonoga korupcję w katowickim sądzie ujawnił, a nie uczestniczył w niej…

    Poprzednio zatrzymano Stonogę w czerwcu, po tym, jak upublicznił akta śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Doprowadziło to do dymisji marszałka Sejmu i kilku ministrów. Zbigniew Stonoga został zwolniony po przedstawieniu mu zarzutu.

    Rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji, Katarzyna Balcer, powiedziała, że na razie nie można mówić, iż Stonoga uciekł. Wyjaśniła, że w piątek funkcjonariusze nie zastalionet-logo1 Stonogi w domu. Pozostawili mu więc wezwanie do stawienia się jutro w warszawskiej Prokuraturze Apelacyjnej. Katarzyna Balcer powiedziała, że Stonoga mógł wcześniej zaplanować wyjazd. Podkreśliła, że w sensie formalnym nie jest on poszukiwany, a więc policja go nie ściga. Rzeczniczka dodała, że o dalszych działaniach w sprawie Stonogi zdecyduje prokurator.

    W czerwcu Stonoga upublicznił akta śledztwa dotyczącego tzw. afery podsłuchowej (chodzi o śledztwo ws. podsłuchiwania od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych). S. został wówczas zatrzymany w sprawie publicznego rozpowszechniania wiadomości ze śledztwa i po przedstawieniu mu zarzutu – wypuszczony. Postępowanie w tej sprawie trwa. Zarzutów za to nie postawiono nagranym politykom.

    Tuż przed północą w niedzielę, Zbigniew Stonoga poinformował internautów na Facebooku: Zrezygnowałem z zabiegu i wracam do Warszawy planuję przyjazd w najbliższy wtorek. Wszystko postawię na jedną kartę. Chłopaki nie płaczą. Post w mgnieniu oka zyskał niemal 2000 lajków.

    Komentarze