Wakacje nad jeziorem |Fot. Express Elblag|

Policjanci wezwani na interwencję jako pierwsi podjęli reanimację wyciągniętego z wody mężczyzny. Pomimo akcji ratunkowej kontynuowanej przez strażaków i lekarzy 47-letni mieszkaniec gm. Braniewo zmarł. Utonął w jeziorze, wcześniej spożywał alkohol…

47-letni mieszkaniec gm. Braniewo utonął na niestrzeżonym akwenie wodnym w miejscowości Szyleny gm. Braniewo. Jak ustalili policjanci, mężczyzna przyjechał nad jezioro wraz ze znajomymi. Już przed przyjazdem spożywał alkohol. Nad jeziorem wypił kolejną porcję trunku i poszedł przepłynąć jezioro. Za drugim razem już nie wrócił. Zaniepokojeni znajomi poszli go szukać. Odnaleźli go w przybrzeżnych zaroślach. Wezwane na miejsce służby ratunkowe pomimo reanimacji nie przywróciły czynności życiowych. Mężczyzna zmarł.

Jak alkohol wpływa na organizm?

Każdy organizm reaguje na alkohol zupełnie inaczej. Nie zależy to jedynie od wieku, płci, masy ciała, czy zmęczenia – zależy również od temperatury powietrza. Gdy na zewnątrz robi się gorąco, znacznie chętniej sięgamy chociażby po zimne piwo.

Trzeba jednak pamiętać, że na to jedno piwo, wypite np. podczas 30 stopniowego upału, nasz organizm może zareagować zupełnie nieprzewidywalnie. Ogranicza naszą koordynację ruchową, stajemy się bardziej rozluźnieni, a co za tym idzie – lekkomyślni. Odważnie  przemierzamy kilkadziesiąt metrów w wodzie, lecz  osłabieni alkoholem możemy po prostu nie poradzić sobie z tym żywiołem i utonąć.

Alkohol wbrew pozorom rozgrzewa nas od środka, co podczas upałów prowadzi często do problemów z krążeniem, a nawet do utraty przytomności. Rozszerzają się też pod jego wpływem naczynia krwionośne. Wówczas, jeśli wejdziemy do zimnej wody (zdarza się to nawet przy temperaturze 20-22 stopni) możemy doznać szoku termicznego. U niektórych osób dochodzi nawet do zatrzymania akcji serca.

Policjanci apelują o rozsądek. Alkohol w połączeniu z wypoczynkiem na wodzie może zakończyć się tragicznie.

Komentarze