Sprawą śmierci 14-latki z Gdańska zajmowali się dziennikarze programu Uwaga TVN. Magazyn REPORTER apeluje.

Jak wynika z ustaleń dziennikarskich magazynu Reporter, na Pomorzu, ale również w Elblągu, nadal działa zupełnie bezkarny sutener, który zmusza do nierządu młode kobiety, w tym poniżej 18. roku życia.

Jak informują nas dziennikarze śledczy magazynu Reporter – 38-letni Krystian, mieszkaniec Wejherowa młode kobiety werbował również do elbląskich domów publicznych. Jego środowisko może być też zamieszane w uprowadzenie Iwony Wieczorek. Informacje i ustalenia dziennikarzy opublikowano w ostatnim numerze „Reportera”.

– Problem w tym, że jesteśmy w tej sprawie niemal sami. Niemal sami, bo świetne swoje dziennikarskie śledztwo przeprowadzili ostatnio Sylwester Latkowski i Michał Majewski (kulisy24.com), potwierdzając nasze ustalenia i docierając do nowych, ważnych informacji. – pisze do Express Elbląg jeden z dziennikarzy śledczych magazynu Reporter. 

– Postanowiliśmy opublikować nasz Apel kierowany do obecnych i przyszłych parlamentarzystów. Zależy na tym, żeby w Polsce zmieniło się to wszystko, co doprowadziło do śmierci 14-letniej Anaid. – pisze dalej w liście do naszej redakcji dziennikarz magazynu „Reporter”.

Warto zaznaczyć, że 14-letnia Anaid z Gdańska, pół Polka, pół Ormianka rzuciła się pod pociąg, bo nie umiała udźwignąć krzywdy, która ją spotkała. Dziewczynka prawdopodobnie została zgwałcona, a odpowiedzialnym za to bandytą – według ustaleń dziennikarzy śledczych magazynu Reporter – jest właśnie 38-letni Krystian z Wejherowa.

Publikujemy pełną treść Apelu dziennikarzy magazynu Reporter

„W ostatnim numerze naszego magazynu opisaliśmy okoliczności wstrząsających czynów popełnianych przez 38-letniego Krystiana z Wejherowa, który według zdobytych przez nas informacji mógł dopuścić się co najmniej kilkudziesięciu przestępstw seksualnych na niepełnoletnich dziewczynach (również poniżej 15 roku życia) i od co najmniej 15 lat polował na nie pod gimnazjami na terenie Pomorza. Jak ustaliliśmy, co najmniej kilkanaście tego typu zdarzeń powinno być odnotowanych w aktach policyjnych, prokuratorskich i sądowych. Mimo to Krystian ani razu (!) nie został za nie skazany ani sklasyfikowany jako przestępca seksualny, co pozwoliłoby ustrzec przed nim inne potencjalne ofiary. Nawet gdy cztery 14-latki zgłosiły dyrekcji szkoły, że boją się opuścić placówkę w obawie przed zgwałceniem przez Krystiana, i nawet wówczas kiedy do policji wpłynęło zgłoszenie, że po spotkaniu z nim i zgwałceniu rzuciła się pod pociąg 14-letnia Anaid z Gdańska, Krystian nie został nawet tymczasowo aresztowany. Z tego powodu do dziś sprawy na policję boją się zgłosić kolejne jego ofiary.

Co jest jeszcze bardziej okrutne i wstrząsające, według ustaleń naszego dziennikarskiego śledztwa, przestępstwa seksualne Krystiana miały być „ledwie” pierwszym etapem rekrutacji nieletnich dziewcząt do prostytucji – szantażem (podczas wymuszonych stosunków nagrywał filmy), groźbami i podstępem. Według informacji przekazanych redakcji magazynu „Reporter” mężczyzna ten od dawna sprzedawał dziewczyny do domów publicznych i do klubów z tańcem na rurze oraz oferował ich usługi zamożnym klientom dyskotek, grożąc im konsekwencjami w razie zgłoszenia sprawy śledczym.

Krystian ma również zadziwiająco dużo powiązań ze sprawą głośnego zaginięcia Iwony Wieczorek. Tak dużo, że powinien od początku tego śledztwa być podejrzanym numer jeden.

Jak jednak ustaliliśmy, nie tylko jego nazwisko ani razu (!) nie pojawiło się w aktach sprawy Iwony, ale też do czasu naszej interwencji śledczy nie mieli za bardzo pojęcia czym on się naprawdę zajmuje i jak mocne są jego związki ze środowiskiem, wokół którego Iwona się obracała. Wobec tego możemy tylko retorycznie zapytać: Czy to dlatego, że znał co najmniej kilku ważnych policjantów?

Możemy tylko dopisać, że nigdy, przy żadnym artykule, tak często nie odmawiano nam udzielenia informacji na temat podejrzanego, jak w przypadku Krystiana.

Dodamy również, że podczas naszego miesięcznego śledztwa w sprawie Krystiana wypuszczono na wolność przywódców jednego najokrutniejszych gangów sutenerów w historii Polski – gangu Braciaków (jego prawdziwe oblicze opisaliśmy jako pierwsi) oraz zasądzono bardzo łagodne wyroki dla członków gangu Banana, którzy również popełniali przestępstwa seksualne. W tym samym czasie wpadł również fotograf-gwałciciel ze Straszyna (jego prawdziwe oblicze również opisaliśmy jako pierwsi), który oczywiście musiał prawem serii dokonać kolejnego zgwałcenia, ale jakimś cudem sąd wypuścił go na wolność, żeby mógł to zrobić. I również w tym samym czasie pojawiały się inne publikacje prasowe, opisujące kuriozalne śmieszne kary (głównie w zawieszeniu) dla przestępców seksualnych.

Jako dziennikarze zajmujący się sprawami kryminalnymi, którzy od lat wnikliwie obserwują i opisują kulisy najokrutniejszych zbrodni – nigdy nie przypuszczaliśmy, że dożyjemy Polski, w której seryjni gwałciciele i pedofile będą aż tak bezkarni i aż tak mocno chronieni przez literę prawa. Polski, w której sutenerzy zmuszający nieletnie dziewczynki do prostytucji pływają luksusowymi jachtami i jeżdżą samochodami tak drogimi, że ich ofiary nigdy w życiu nie zarobią ich równowartości. Polski, w której praktycznie odmawia się nam nawet prawa prowadzenia śledztw dziennikarskich wobec przestępców handlujących ludźmi.

Do wszystkich elblążan, Czytelników apelujemy o udostępnianie powyższego Apelu.

Sprawą śmierci 14-latki z Gdańska zajmowali się także dziennikarze programu UWAGA TVN. Materiał obejrzeć można po kliknięciu TUTAJ. Inne media w Polsce również nagłaśniały sprawę. Część z nich publikowała apele matki dziewczynki. Jedno z takich nagrań obejrzeć możecie poniżej.

Komentarze