Ten element drogi jest znany każdemu kierowcy, ale wbrew pozorom nie służy jako ozdoba, ale pełni bardzo ważne zadanie. Mowa o słupku pikietażowym, który może uratować życie.

Czasem ciężko określić swoje położenie, zwłaszcza gdy ostatnią tabliczkę z miejscowością mamy daleko za nami. Dezorientacja staje się jeszcze większa, gdy zdarzy się wypadek, a tutaj reakcja musi być błyskawiczna.

Dzwonimy na 112, ale co dalej? Operator numeru alarmowego, by przysłać do nas pomoc, musi znać dokładnie miejsce, w którym się znajdujemy, a wokół widzimy tylko pustą drogę i drzewa. Tutaj nieocenione okazują się właśnie słupki pikietażowe.

Centrum powiadamiania ratunkowego w Rzeszowie otrzymało niedawno zgłoszenie wypadku, w którym określono położenie jako: 8 słupek 223 km drogi krajowej nr 28 bez podania nawet miejscowości i to wystarczyło. Mężczyzna, który zadzwonił, zdołał w ten sposób określić miejsce, w którym się znajduje do 100 m, gdzie bezzwłocznie ruszyła pomoc. Jak to działa?

Słupki rozmieszczone są na drogach co 100 m. Gdy zbliżymy się do jednego z nich, zobaczymy dwie liczby, a na drogach krajowych i wojewódzkich trzy.

Ta pierwsza liczba pokazuje nam numer drogi, na której się znajdujemy. Niżej znajdziemy liczbę określającą kilometry drogi. Ostatnia mówi nam, który jest to setek metrów danego kilometra. Gdy podamy taki zestaw liczb, służby ratunkowe będą wiedziały gdzie trafić.

Źródło: Onet.pl

Komentarze