88-letnia kobieta chciała pomóc mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania i prosił o jedzenie dla swojego dziecka. Okazało się, że to tylko podstęp, który pozwolił mu wejść do domu, napaść i okraść staruszkę. Policjanci zatrzymali 39-latka, który jak się okazało, miał już na swoim koncie podobne czyny. Teraz grozi mu kara do 12 lat więzienia.

Zdarzenie rozegrało się 3 lipca w jednym z mieszkań na ulicy Malborskiej w Elblągu. Około godziny 11. do drzwi 88-letniej kobiety zapukał mężczyzna, który poprosił o mleko i chleb dla swojego, głodnego dziecka. Starsza pani wpuściła obcego do domu, dała mu 5 zł na chleb i przyniosła z kuchni mleko. Chwilę później napastnik zaatakował kobietę, przytrzymał jej głowę i zerwał kolczyki. Na koniec zabrał jeszcze telefon komórkowy i uciekł.

Bandyta, wszystko co ukradł, spieniężył w lombardzie. Policjanci już tego samego dnia ustalili nazwisko sprawcy. Po kilku dniach poszukiwań, w minioną środę (15 lipca), kryminalni zatrzymali 39-latka na ulicy Polnej w Elblągu.

Tomasz L. trafił do policyjnego aresztu. Wczoraj został przesłuchany i usłyszał zarzut rozboju. Dzisiaj na wniosek policji i prokuratury Sąd Rejonowy w Elblągu aresztował go na trzy miesiące. W przeszłości był już karany, między innymi za rozboje i kradzieże. Grozi mu teraz do 12 lat więzienia.

Wszystkie skradzione rzeczy policjanci odzyskali w jednym z elbląskich lombardów i zostaną zwrócone pokrzywdzonej.  

Pod pretekstem zaatakował i okradł 88-letnią staruszkę. Wpadł i posiedzi. (fot. Policja Elbląg)
Pod pretekstem zaatakował i okradł 88-letnią staruszkę. Wpadł i posiedzi. (fot. Policja Elbląg)

Komentarze