Policjanci interweniowali wczoraj na jednej z elbląskich ulic, gdzie została wezwana karetka pogotowia. 16-latek był po dopalaczach. Nie wiedział jak się nazywa. Chłopiec zasłabł. Z objawami zatrucia trafił do szpitala wojewódzkiego w Elblągu.

Wczoraj o godzinie 20. obsługa karetki pogotowia interweniowała na ulicy Leśmiana w Elblągu, gdzie został znaleziony 16-letni chłopak po zażyciu dopalaczy. Na miejsce pojechali także policjanci. Nieletni zachowywał się dziwnie, nie było z nim kontaktu, nie potrafił powiedzieć jak się nazywa, miał nienaturalnie powykręcane palce u rąk, prawdopodobnie pod wpływem trucizny i co kilka minut zasypiał. Policjanci powiadomili o tym fakcie rodziców chłopaka. Sam poszkodowany trafił pod opiekę lekarzy do szpitala wojewódzkiego w Elblągu. Na szczęście jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Funkcjonariusze będą teraz ustalać skąd nieletni miał dopalacze i jaki to był rodzaj substancji.

Policja ostrzega

Dopalacze, stanowią preparaty zawierające w swym składzie substancje psychoaktywne, które zagrażają życiu i zdrowiu. Ich produkcja, sprzedaż i reklamowanie są w Polsce ustawowo zakazane. Większość dopalaczy ma postać tabletek lub mieszanek do palenia.

Bardzo ważne jest uświadomienie młodym ludziom, że dopalacze to trucizna i zażywnie ich może wiązać się z poważnym ryzykiem. Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy, gdy nas do tego namawia. Nie warto ryzykować własnego życia!

Stąd apel, szczególnie do młodych ludzi, aby nie kupowali substancji niewiadomego pochodzenia oraz do dorosłych, aby zwrócili szczególną uwagę na osoby niepełnoletnie i młodzież.

Producenci cały czas modyfikują skład chemiczny dopalaczy. Często mieszkanki te okazują się śmiertelne dla organizmu. Zwracajmy uwagę na zachowanie naszych najbliższych, na środowisko, w jakim przebywają. Wystarczy naprawdę chwila, by doszło do tragedii, ale wystarczy jedna decyzja, by zapobiec, by pomóc, by uratować.

Komentarze