Obraz ilustracyjny do artykułu

On, „nie oczekuje wiele. Jedynie miłego masażu na dobre rozpoczęcie dnia.” Inny, „młody elblążanin zapłaci 50 złotych za lodzika w aucie”. Ona, szuka „zdecydowanego, konkretnego pana, najlepiej dojrzałego emocjonalnie na sex bez zobowiązań w miłej erotycznej oprawie.” Tylko na jednym z elbląskich portali znaleźliśmy kilkaset ofert erotycznych. Postanowiliśmy więc pójść krok dalej…

Postanowiliśmy poszukać odpowiedzi kim są elblążanki i elblążanie poszukujący rozrywek erotycznych? W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie, trafiamy na „branżowe” portale, które skupiają osoby komercyjnie świadczące usługi seksualne. W naszym mieście takich osób może być nawet kilkaset – o ile wierzyć wszystkim wynikom wyszukiwarek. Pozostajemy jednak dłużej na jednym z takich serwisów internetowych, który z nazwy kojarzy się bardziej z transportem lotniczym, niż z serwisem erotycznym. W tym portalu znajdujemy ponad 30 kobiet z Elbląga, które codziennie przyjmują klientów w domu.

Żadna z pań nie zgadza się na rozmowę. Po wielu próbach, udało nam się namówić na anonimowy wywiad 21-letnią mieszkankę Elbląga, która na co dzień studiuje, a w nocy zarabia na studenckie życie. Jak pisze o sobie Paula, świadczy usługi „full serwis” dla panów ale i dla par.

Chętna Kasia, dzika Afrodyta, rozkoszna Viola, a może rozpustne suczki albo sekretarka prezesa? Wybór, jak na Elbląg nie jest mały. I wszystkie panie – jak zapewniają – mają ruch w interesie.

W zasadzie telefon dzwoni non stop, kiedy jest włączony ale mam w ogłoszeniu podane godziny pracy. Poza nimi, komórkę wyłączam.” – zdradza nam mieszkanka Elbląga Paula, która chce pozostać anonimowa. Kim są kobiety poszukujące mężczyzn i jakie usługi gotowe są świadczyć? Na pewno wśród tych, z którymi rozmawialiśmy są dojrzałe panie ale i debiutujące. Mają od 18 do 50 lat.

– Większość z dziewczyn, które ogłaszają się w branżowych portalach świadczy usługi prywatnie, w swoim mieszkaniu. Są jednak i takie, które tak naprawdę pracują w agencjach towarzyskich ale nie zdradzają tego w ogłoszeniach. Faceci szukają częściej dziewczyn prywatnie. Agencje, choć klientów mają zawsze, nie są już tak popularne jak kiedyś. Ja sobie nie wyobrażam pracy w agencji – podkreśla nasza 21-letnia rozmówczyni. Paula uważa, że usługi świadczące w domu różnią się od tych, świadczonych w klubach nocnych. – Tu zachowuję anonimowość, a tam zawsze mogłabym spotkać kogoś znajomego. – podkreśla kobieta, znajdując jedynie taką różnicę w świadczonych usługach.

Czy w Elblągu można zachować anonimowość? Czy nasze miasto i podobne wielkością gwarantują komukolwiek zachowanie anonimowości? – Dla osoby, która mieszka tu od dwóch lat to owszem, uważam, że w Elblągu można zachować anonimowość. Mam wielu znajomych. Żaden z nich nie zdaje sobie sprawy z tego w jaki sposób zarabiam aby utrzymać się „na poziomie” podczas studiów. – wyznaje Paula.

Półgodzinne spotkanie z naszą rozmówczynią to koszt 100 złotych. Godzina kosztuje niewiele więcej bo 140 złotych, ale cała noc, to już wydatek rzędu 1100 złotych.

Czy zdarzają się klienci, którzy korzystają z twoich usług przez całą noc? – Zdarzają się. – wyznaje Paula. – Mam jeden dzień w tygodniu zarezerwowany dla takiego klienta. Ale nie zawsze chodzi mu o sex. Czasem po prostu o to aby pobyć z kimś, pogadać. Przyjeżdża do mnie specjalnie z Gdańska. – opowiada z dumą młoda kobieta.

Jak dowiadujemy się z rozmowy z Paulą, klienci są bardzo różni. Zdarzają się młodzi mężczyźni i takich kontaktów nasza rozmówczyni obawia się najbardziej. – Za każdym razem gdy pytam o wiek, a w słuchawce słyszę głos młodego chłopaka, mojego rówieśnika to mam duszę na ramieniu. Ale nawet gdybym „ustawiła się” z kolegą z roku, to on tak samo jak ja, miałby przecież powody aby ukryć to w tajemnicy, no nie? – pyta, szukając potwierdzenia Paula. – Najlepsi są starsi faceci, choć sam sex nie sprawia mi z nimi przyjemności. W tej kwestii wolę młodszych (śmiech). Ale ci starsi są dla mnie bezpieczni. Im bardzo zależy na anonimowości, tak jak mi. No i panowie po pięćdziesiątce potrafią wynagrodzić spotkanie cennym napiwkiem, a młodzi próbują się targować.  – dodaje z uśmiechem kobieta.

Paula pracuje codziennie w nocy. W weekendy rzadko jeździ do domu. Wtedy – jak sama przyznaje – ma największy zarobek. – Zdarza się, że w weekend zarabiam około 2000 złotych, a czasem nawet więcej. Szkoda przepuścić takiej kasy. – mówi szczerze.

Na konkretne pytanie, dlaczego w taki sposób zarabia, odpowiada równie konkretnie, że skusiły ją pieniądze. – Koleżanka z liceum, na studia wyjechała do Polski centralnej i robi dokładnie to samo ale zarabia dużo więcej. Pieniądze kuszą każdego. – dodaje Paula.

A wracając do twoich klientów, to zdarzają się jacyś – nazwijmy ich – wyjątkowi, albo wyjątkowe sytuacje? – Co do klientów, to pozwolisz, że nie będę zdradzała szczegółów, ale zdziwiłbyś się gdybyś się dowiedział, z kim miałam okazję się spotkać. Dziwię się takim ludziom, że w mieście, w którym żyją i są dość znani, umawiają się na sex z dziewczynami. – tajemniczo wyznaje kobieta. – Co do dziwnych sytuacji to ich nie brakuje. Są klienci, którzy mają szczególne upodobania ale nie wszystkie spełniam. Jeżeli klient chce aby go przywiązać to mogę to zrobić, ale jak już chce wiązać mnie, to nie wyrażam zgody. Są tacy, którzy pytają czy mogą we dwóch się ze mną spotkać, ale zdarzają się też tacy, o których nie chcę myśleć, bo te spotkania będę długo pamiętać. – równie tajemniczo opowiada Paula.

Na nasze pytanie o przyszłość i czy planuje założyć rodzinę, Paula spuszcza wzrok i dłuższą chwilę milczy. Mamy wrażenie, jakby wcześniej o tym wielokrotnie myślała i jakby to czym dziś się zajmuje, przekreśliło w niej samej, szansę na normalne życie w przyszłości. W końcu Paula mówi: „Nie wiem. Staram się o tym nie myśleć teraz. Na pewno bym chciała mieć męża i dzieci ale może być ciężko. Nie chcę robić tego co robię dziś przez całe życie, ale świadomość tego czym się zajmuję, pewnie towarzyszyć mi będzie całe życie. Czy tego chcę, czy nie. No ale muszę z czegoś się utrzymać, za co się ubrać i bawić. Nie chce myśleć co będzie kiedyś.

Polski rynek usług erotycznych

Prostytucja w Polsce
Prostytucja w Polsce

Z roku na rok rynek usług erotycznych w Polsce się zmienia. Obecnie coraz mniej kobiet trudni się prostytucją uliczną czy przydrożną. Coraz więcej prostytutek przyjmuje klientów w swoich mieszkaniach.

Z roku na rok przybywa też kobiet oferujących świadczenie usług erotycznych ogłaszając się w Internecie. Na spotkania z klientami – tak jak nasza rozmówczyni – umawiają się we własnych mieszkaniach lub wynajętych lokalach. Chociaż de facto uprawiają seks za pieniądze z reguły nie uważają tego sposobu zarobkowania za prostytucję.

Kobiety, które decydują się świadczyć usługi seksualne za zapłatą, najczęściej znajdują się w krytycznej sytuacji finansowej. Uważają, że uprawianie seksu za pieniądze będzie dla nich zajęciem tymczasowym – dopóki zarobią określoną ilość pieniędzy. Później okazuje się, że z powodu wielu czynników bardzo ciężko jest im zaprzestać tej działalności. Świat prostytucji wciąga i uzależnia, chociaż związany jest wieloma zagrożeniami.

Istnieją zagrożenia

Kobieta oferująca płatne usługi seksualne narażona jest na szereg niebezpieczeństw- zarówno ze strony sutenerów, klientów jak i konkurencji, niezależnie czy przyjmuje klientów w domu, na ulicy, przy drodze.

– Prostytucja mocno związana jest z sutenerstwem – uważa Joanna Garnier z Fundacji La Strada. – Kobieta, która przyjmuje klientów w domu, prędzej czy później, musi liczyć się z tym, że zgłoszą się do niej osoby żądające haracz w zmian za „ochronę”. W takiej sytuacji kobiety albo godzą się na współpracę albo zaczynają pracować w agencjach towarzyskich.

Przyszłość…

A jak potoczą się losy naszej rozmówczyni? Tego nie wiemy ani my, ani ona sama. Jeżeli nam się uda, postaramy się za jakiś czas wrócić do historii Pauli. Zapewnić natomiast możemy naszych Czytelników, że w temacie usług erotycznych w Elblągu, powrócimy z publikacją niebawem.

Komentarze